"To nas czeka tej jesieni". Ukrainiec o zamiarach Rosji
Jak twierdzi Jewgen Dykyj, ekspert wojskowy z Ukrainy, Rosja intensyfikuje produkcję dronów, co stanowi nowe wyzwanie dla ukraińskiej obrony powietrznej - czytamy na portalu ukraińskiej agencji Unian. - To nas czeka tej jesieni - mówił ekspert w kontekście pojawienia się autonomicznych dronów Rosjan na froncie.
Jewgen Dykyj, były dowódca batalionu "Ajdar", podkreśla, że walka o kontrolę nad przestrzenią powietrzną jest kluczowa dla zakończenia konfliktu na Ukrainie. Rosja, przyzwyczajona do dominacji w powietrzu, napotyka na opór ze strony ukraińskich sił.
Rosjanie ulepszają swoje drony
Ukraińskie siły powietrzne zdołały wypchnąć rosyjską awiację za linię frontu już na początku inwazji. Od tego czasu zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie samoloty nie przekraczają tej granicy. Jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.
Rosja, mimo ograniczeń w tradycyjnej awiacji, zwiększa produkcję dronów, co stanowi nowe wyzwanie dla ukraińskiej obrony powietrznej. Dykyj zauważa, że choć Rosja nie osiągnęła jeszcze pełnej dominacji, to podejmuje kroki w tym kierunku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
- Naszym największym osiągnięciem w pierwszych trzech latach wojny było niebo. Nasze siły powietrzne zrobiły to, czego nie potrafili zrobić ani Afgańczycy, ani Czeczeni, ani Syryjczycy. Rosja zawsze była przyzwyczajona do walki z absolutną przewagą w powietrzu. I zawsze miała tę przewagę. A w Ukrainie im tego nie dano - zauważa Dykyj.
Ekspert zwrócił też uwagę, co wkrótce czeka Ukrainę. Twierdzi, że poza zwiększeniem produkcji Shahedów, Rosjanie wkrótce zaczną stosować autonomię. - Nie będą potrzebować kanałów komunikacyjnych ani klasycznej nawigacji. To właśnie nas czeka tej jesieni. Ale to jest wyzwanie, które widzimy, rozumiemy, mamy trochę czasu. I musimy natychmiast przeznaczyć nasze zasoby na opracowanie środków zaradczych - uważa Dykyj.
Drony Shahed w Rosji
Przypomnijmy, że drony Shahed-136 wyróżniają się charakterystycznym układem delta, mają skrzydła o długości około 3,5 metra i rozpiętości 2,5 metra. Te bezzałogowe statki powietrzne są zdolne do przenoszenia ładunków bojowych o wadze do 40 kilogramów. Dzięki zastosowaniu silnika Limbach L550E, mogą osiągać maksymalną prędkość do 185 km/h.