WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Żadnego ograniczenia emisji nie było. Cele klimatyczne już są martwe

Dwa niezależne od siebie badania wskazują, że ograniczenie globalnego ocieplenia do poziomu 1,5 st. C jest już praktycznie niewykonalne. Niektórzy badacze przekonują, że bez szans na powodzenie jest też cel mniej ambitny, a konsekwencje tego będą o wiele poważniejsze.

Zmiany klimatyczneZmiany klimatyczne - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © NASA, NOAA
Szymon Bujalski

W wielu państwach zachodnich rośnie sprzeciw społeczeństwa wobec polityk klimatycznych. Od pewnego czasu kolejne rządy osłabiają też swoje działania na rzecz ochrony klimatu, a największy odwrót odnotowuje się tam, gdzie do władzy dochodzi prawica (jak w USA).

Coraz więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych

Choć na tej podstawie można odnieść wrażenie, że ludzkość z troską o klimat przesadziła, jest wręcz odwrotnie. Z każdym rokiem przybywa (coraz mniej naturalnych) ekstremalnych zjawisk pogodowych, kurczą się zapasy wody do picia, a produkcja żywności jest coraz bardziej zagrożona. Dzieje się tak, bo emisje gazów cieplarnianych wciąż rosną, a wraz z tym rosną globalne temperatury. I tak oto zmiana klimatu przyspiesza, a w raz z nią – jej konsekwencje.

Niestety, należy się spodziewać, że konsekwencje te będą coraz większe. Nakreślone przez naukowców cele, które miały zapewnić względnie bezpieczny klimat w najbliższych dekadach, są zagrożone, jak nigdy wcześniej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Cel 1,5 st. już nie żyje…

W ramach "porozumienia paryskiego" prawie 200 państw zrzeszonych w ONZ przyjęło dwa cele. Ten zapewniający ludzkości większe bezpieczeństwo zakładał powstrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie 1,5 st. C (względem okresu przedprzemysłowego). Dla wielu osób może to wydawać się niewiele. Warto więc mieć na uwadze, że gdy Ziemia było o 6 st. C cieplejsza, to chodziły po niej dinozaury, a gdy była o 6 st. chłodniejsza, mieliśmy ostatnią epokę lodowcową.

Różnica 1,5 st. C jest więc ogromna. Zależy od niej nie tylko życie milionów ludzi narażonych na upały czy brak wody, lecz także utrzymanie wielu łańcuchów gospodarczych w zglobalizowanym świecie. Tymczasem dwa niezależne badania opublikowane w czasopiśmie "Nature Climate Change" wskazują, że cel 1,5 st. C jest już poza naszym zasięgiem.

2024 r. był pierwszym rokiem kalendarzowym, gdy globalne ocieplenia przekroczyło próg 1,5 st. C. Z perspektywy klimatu liczy się jednak nie pojedynczy rok, lecz średnia z 20-letniego okresu.

Pierwsze z badań wskazuje jednak, że w przeszłości taki pojedynczy rok przekroczenia danego progu ocieplenia regularnie kończył się przekroczeniem go w dłuższej, 20-letniej perspektywie. "Sygnalizuje to, że najprawdopodobniej Ziemia weszła już w 20-letni okres ocieplenia o 1,5 st. C" - stwierdzili autorzy. W drugim z badań oszacowano zaś, że próg ten zostanie złamany w 2029 r.

… czy cel 2 st. również?

Tymczasem inne opublikowane niedawno badanie wskazuje, że martwy jest też cel mniej ambitny, czyli ograniczenia globalnego ocieplenia do poziomu 2 st. C. Jego głównym autorem jest James Hansen – jeden z najsłynniejszych klimatologów na świecie, który przestrzegał rząd USA przed zmianą klimatu już w latach 80.

Różnica pomiędzy 1,5 a 2 st. C oznaczać będzie o wiele więcej huraganów, powodzi i pożarów na całym świecie, podobnie jak coraz większe problemy z suszą i produkcją żywności. Setki milionów ludzi więcej będzie miało problem z dostępem do wody pitnej i wykarmieniem rodzin.

I nie dotyczy to tylko odległych z naszej perspektywy zakątków planety. Na przykład w Europie dostępność wody pitnej może zmniejszyć się o 17 proc., czyli dwukrotnie więcej niż przy ociepleniu o 1,5 st. C. Z kolei już w latach 30. na południu Starego Kontynentu mogą pojawiać się mega susze trwające przez pół dekady, a te trwające nawet dekadę - już w latach 40.

Tymczasem przeprowadzona przez badaczy analiza wykazała, że ​wpływ rosnących emisji ze spalania paliw kopalnych na wzrost temperatury jest większy, niż wcześniej sądzono. A emisje cały czas rosną. Dodatkowo globalne ocieplenie wzmacnia zmniejszenie zanieczyszczeń aerozolami (które blokują dostęp słońca) z transportu morskiego. – Dlatego cel 2 st. C jest martwy – komentuje Hansen.

Zdania wśród naukowców na ten temat są jednak podzielone. Jedni uważają, że analiza Hansena i jego zespołu jest mocno spekulacyjna, a obserwowane wzrosty ocieplenia wciąż mieszczą się w przyjętych dawno granicach. Co prawda w górnych, ale jednak.

Inni badacze zauważają zaś, że w ostatnich kilku latach coraz częściej dochodzi do sytuacji wskazujących, że prognozowane wcześniej wzrosty temperatury faktycznie mogły okazać się niedoszacowane. Jednym z takich przykładów są np. niezrozumiale wysokie temperatury wód oceanicznych.

Nie można odpuścić

Naukowcy podkreślają przy tym, że przesadne koncentrowanie się na celach Paryża może być zgubne. Liczy się bowiem każdy ułamek ocieplenia, którego udało się uniknąć.

- Koncentrowanie się na progu 1,5 st. C niesie ze sobą realne ryzyko ograniczenia działań, jeżeli zostanie przekroczony. To może demotywować nas wszystkich – ludzi, społeczeństwo obywatelskie, przemysł. Konsekwencją braku ambicji będzie to, że pozostaniemy na ścieżkach ocieplenia, na których obecnie jesteśmy, co prowadzi do globalnego ocieplenia o prawie 3 st. C. A takie ocieplenie będzie miało ogromne i częściowo nieodwracalne konsekwencje dla natury i ludzi - komentuje Daniela Schmidt, profesor nauk o Ziemi na Uniwersytecie w Bristolu.

I podsumowuje: - Chociaż przekroczenie progu 1,5 st. C nie jest dobrą wiadomością, ograniczenie działań i osiągnięcie dwukrotnie większego ocieplenia będzie więc znacznie gorsze.

Źródło artykułu: Dziennikarz dla Klimatu
Wybrane dla Ciebie
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pechowe zakończenie lotu. Boeing zjechał z pasa tuż po lądowaniu
Pechowe zakończenie lotu. Boeing zjechał z pasa tuż po lądowaniu
Atak na porty Rosji. Czy Bałtyk staje się nowym frontem?
Atak na porty Rosji. Czy Bałtyk staje się nowym frontem?
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Odcięli ich od F-35. Druga armia NATO kupiła myśliwce gdzie indziej
Odcięli ich od F-35. Druga armia NATO kupiła myśliwce gdzie indziej
Te ptaki rządzą ruchem w Warszawie. Nurogęsi znów powędrują do Wisły
Te ptaki rządzą ruchem w Warszawie. Nurogęsi znów powędrują do Wisły
Statek, który przywiózł nadzieję. Powrót "Sobieskiego" do Polski
Statek, który przywiózł nadzieję. Powrót "Sobieskiego" do Polski
Świat patrzy na Koreę. Nowy myśliwiec KF-21 kontra F-35 w walce o niebo
Świat patrzy na Koreę. Nowy myśliwiec KF-21 kontra F-35 w walce o niebo
Polskie zakupy broni. Dwa kraje odpowiadają za 90 proc. importu
Polskie zakupy broni. Dwa kraje odpowiadają za 90 proc. importu
Wkrótce start pierwszej polskiej elektrowni na Bałtyku. Wydano 500 zgód
Wkrótce start pierwszej polskiej elektrowni na Bałtyku. Wydano 500 zgód
Nadchodzą roboty DNA. Maleńkie maszyny zmienią medycynę i technologię
Nadchodzą roboty DNA. Maleńkie maszyny zmienią medycynę i technologię
Tragiczny lot. Zwłoki zawinięto w koc na 13 godzin
Tragiczny lot. Zwłoki zawinięto w koc na 13 godzin
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥