Rosja atakuje amunicją kasetową. Mogli ją dostać od sojusznika
Rosyjskie wojska intensywnie ostrzeliwują Chersoń amunicją kasetową, a drogę Mikołajów–Chersoń zasypują minami i kolczatkami. Analitycy uważają, że może to wskazywać na dostawę broni z Korei Północnej.
Według Stanisława Bunatowa, żołnierza z ukraińskiego batalionu Aidar, rosyjscy okupanci prowadzą chaotyczny ostrzał miasta pociskami z kasetową głowicą. Jak relacjonuje wojskowy, wiele ładunków nie eksplodowało i leży w różnych częściach Chersonia, stwarzając stałe zagrożenie dla mieszkańców i służb.
Bunatow zasugerował, że skala użycia tej broni może wskazywać na dostawy amunicji kasetowej do Rosji z Korei Północnej. Podkreślił, że obserwowane natężenie ataków pokrywa się z doniesieniami o możliwych nowych transzach takiego uzbrojenia.
Żołnierz batalionu Aidar przekazał też, że Rosjanie wykorzystują bezzałogowce Mołnia do zrzucania kolczatek i min przeciwpiechotnych na trasę Mikołajów–Chersoń. Taka taktyka ma utrudniać ruch i stwarzać dodatkowe niebezpieczeństwo na drogach dojazdowych do miasta.
Zagrożenie w powietrzu. Kto podejmuje decyzję o reakcji?
Jak wynika z relacji wojskowych, sytuacja w mieście i wokół niego pozostaje dynamiczna, a użycie amunicji kasetowej oraz minowania dróg zwiększa ryzyko dla ludności cywilnej i służb. Ukraińskie formacje monitorują zmiany na froncie i dostosowują działania do zagrożeń.
Ukraińcy nie podają, jakiej dokładnie broni z głowicami kasetowymi używają Rosjanie. Wojskowy wspomniał natomiast od dronach Mołnia. Przypomnijmy, że Mołnia to nieskomplikowane konstrukcje, które zbudowano z myślą o efektywności operacji wojskowych. Ich cechami są prędkość i szeroki zasięg działania. Mołnia potrafi transportować do 5 kg materiałów wybuchowych i atakować w zasięgu do 40 km.