Odkrycie ogromnego egzoksiężyca może zmienić definicję tego pojęcia
Choć na przestrzeni ostatnich 30 lat naukowcom udało się odkryć już ponad 6000 egzoplanet, to wciąż nie udało się w ich otoczeniu odkryć ani jednego księżyca. Aż do teraz, bowiem astronomowie dostrzegli w otoczeniu egzoplanety HD 206893 B coś nietypowego.
Zespół astronomów badających gazowego olbrzyma HD 206893 B, oddalonego od nas o 133 lata świetlne, wykrył charakterystyczne zakłócenia w ruchu planety. Zaobserwowane wahania, czy też kołysanie planety poruszającej się po orbicie wokół własnej gwiazdy może wskazywać na obecność towarzyszącego jej księżyca o wprost niezwykłej masie.
Według szacunków, jeśli egzoksiężyc ten faktycznie istnieje, jego masa może wynosić nawet 40 proc. masy Jowisza. Oznaczałoby to, że byłby on tysiące razy masywniejszy niż jakikolwiek znany księżyc w Układzie Słonecznym, przewyższając przy tym nawet Neptuna.
HD 206893 B to planeta o masie aż 28 razy większej od Jowisza, krążąca wokół młodej gwiazdy. Badania prowadzone z użyciem instrumentu GRAVITY na Bardzo Dużym Teleskopie w Chile wykazały, że zakłócenia w ruchu planety mają okres około dziewięciu miesięcy i rozmiar zbliżony do odległości Ziemia-Księżyc. Takie objawy pasują do wpływu grawitacyjnego dużego towarzysza, jakim mógłby być egzoksiężyc.
Technika zastosowana przez badaczy to precyzyjna astrometria, pozwalająca monitorować drobne zmiany pozycji ciał niebieskich na tle gwiazd. Dzięki częstym pomiarom w krótkich odstępach czasu możliwe było zarejestrowanie nietypowego ruchu HD 206893 B, które może być wynikiem oddziaływania masywnego satelity.
Potencjalny księżyc w tym przypadku okrążałby planetę macierzystą w ciągu mniej więcej dziewięciu miesięcy w odległości około 30 mln km. Jego orbita jest nachylona pod kątem 60 stopni do płaszczyzny orbity samej planety. Tak duże nachylenie może wskazywać na dawne zderzenie lub inne zaburzenia, do których doszło w historii tego układu.
Specjaliści zwracają uwagę, że jeżeli ten egzoksiężyc zostanie potwierdzony, będzie to nie tylko przełom astronomiczny, ale i wyzwanie dla dotychczasowych definicji. W Układzie Słonecznym największy naturalny satelita, Ganimedes, jest o rzędy wielkości mniej masywny niż potencjalny księżyc krążący wokół HD 206893 B. Tak masywny obiet nawet trudno nazwać księżycem, przynajmniej z perspektywy, do której przyzwyczaiło nas badanie ciał Układu Słonecznego.
Egzoksiężyce są trudne do wykrycia ze względu na bardzo delikatne efekty, jakie wywołują w obserwacjach. Zastosowana metoda obserwacyjna daje jednak nadzieję na potwierdzenie tego unikatowego odkrycia i dzięki niej astronomowie liczą na przełom w przyszłych badaniach.