Nowe odkrycia w archiwalnych danych. Co odkryły radioteleskopy?
Instrumenty astronomiczne rejestrują znacznie więcej danych, niż astronomowie są w stanie na bieżąco analizować. W efekcie, w danych archiwalnych wciąż skrywają się interesujące obiekty. Badacze właśnie opisali krótkotrwałe sygnały radiowe pochodzące od licznych gwiazd.
Naukowcy zauważyli, że ogromna część danych zgromadzonych przez radioteleskopy nie została do tej pory w pełni szczegółowo przeanalizowana. Choć archiwizowane są one od lat, badacze zwykle analizują je tylko pobieżnie, co prowadzi do przegapienia wielu ciekawych sygnałów, mogących pochodzić nawet z układów, o których wiemy, że posiadają egzoplanety.
Pozostało zatem ponownie przeanalizować zapisane w archiwach obserwacje radiowe. Przez ponowne przeanalizowanie danych z archiwum LOFAR, zespół zidentyfikował krótkotrwałe sygnały, które najprawdopodobniej wiążą się z oddziaływaniami magnetycznymi pomiędzy gwiazdami a ich planetami. Takie zjawiska były już przez naukowców przewidywane teoretycznie, jednak obserwowano je bezpośrednio niezwykle rzadko.
W ramach projektu zaproponowano nową metodę analizy - Multiplexed Interferometric Radio Spectroscopy (RIMS). Zamiast redukować zebrane sygnały do statycznych obrazów, jak dotychczas, RIMS pozwala na śledzenie zmienności emisji radiowej z wielu kierunków i źródeł równocześnie, pozwalając analizować zmiany zachodzące w bardzo krótkim czasie.
Zastosowanie tej metody do ponad 1,4 roku danych z przeglądu nieba LoTSS zaowocowało uzyskaniem około 200 tys. szczegółowych widm radiowych. Wyniki wskazują na występowanie silnych wybuchów radiowych związanych z aktywnością gwiazd, ale również zjawisk, które mogą być efektem oddziaływań planet z gwiazdą. Szczególnie interesujące dane uzyskano dla układu GJ 687, znanego z obecności w nim planety wielkości Neptuna.
Według Jakuba Turnera, jednego z autorów badań, „wyniki sugerują, że niektóre z wybuchów radiowych, zwłaszcza z układu planetarnego GJ 687, są zgodne z oddziaływaniem planetarnego ciała z polem magnetycznym gwiazdy, prowadząc do intensywnej emisji radiowej”. Modelowanie tych zjawisk pozwoliło naukowcom oszacować własności pola magnetycznego tej egzoplanety.
Zespół zamierza przeprowadzić dodatkowe obserwacje w celu potwierdzenia, że źródłem wybranych sygnałów są rzeczywiście planety, a nie sama aktywność gwiazd. W publikacji autorzy podkreślają, że wyniki wciąż są analizowane i nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń co do natury wykrytych sygnałów. Potwierdzone odkrycie otworzyłoby nowe możliwości badania magnetyzmu planet poza Układem Słonecznym.