Nie będzie próbek z Marsa. Kongres wstrzymuje finansowanie misji MSR
Amerykańska misja Mars Sample Return, kluczowy projekt NASA, po latach opóźnień i bezustannie rosnących kosztów, ostatecznie nie zostanie zrealizowana. Można tutaj zadać pytanie o to, co się stanie z próbkami od lat zbieranymi przez łazik Perseverance.
Kongres USA zdecydował o zamrożeniu finansowania misji Mars Sample Return (MSR), w ramach której na powierzchnię Ziemi miały zostać sprowadzone pierwsze w historii próbki marsjańskich skał. Do niedawna był to jeden z najważniejszych projektów kosmicznych amerykańskiej agencji kosmicznej na najbliższą dekadę. Jak by tego było mało, szanse na zmianę tej decyzji w najbliższych latach wydają się mizerne.
Pierwsza faza misji MSR tak naprawdę została już zrealizowana - łazik Perseverance zdołał pobrać i zabezpieczyć w 33 szczelnych fiolkach najciekawsze próbki gruntu i skał marsjańskich, jakie napotkał na swojej drodze przez krater Jezero. Do tej pory kolejnym krokiem miało być ich zebranie i wystrzelenie na orbitę wokół Marsa, gdzie miał na nie czekać specjalny orbiter przygotowany przez naukowców ESA. Stamtąd już na pokładzie orbitera próbki miały trafić na Ziemię. Koszty przedsięwzięcia oszacowano jednak ostatnio na 11 mld dolarów, co sprawiło, że NASA zaczęła szukać tańszych rozwiązań. Co więcej okazało się, że realizacja tego planu byłaby na tyle skomplikowana, że próbki trafiłyby na Ziemię w okolicach 2040 roku.
Wśród rozważanych rozwiązań tego problemu pojawił się m.in. projekt Roberta Zubrina, który promuje alternatywny i znacznie tańszy model misji. Twierdzi on, że dotychczasowa współpraca NASA z innymi agencjami generuje niepotrzebne wydatki i taniej NASA mogłaby zrealizować zadanie samodzielnie. Jak dotąd jednak propozycje alternatywne nie uzyskały poparcia ani wśród urzędników, ani prywatnych sponsorów.
Wstrzymanie finansowania projektu wywołało rozczarowanie w środowiskach naukowych. Dr Victoria Hamilton, przewodnicząca Mars Exploration Program Analysis Group, nie kryła żalu: "To głęboko rozczarowujące. Kiedy pojawiają się deklaracje, że chcemy być dominującą siłą w kosmosie, trudno zrozumieć, jak można pozostawić taki projekt". Nie zmienia to brutalnej rzeczywistości, w której poziom skomplikowania misji był ekstremalny, a koszty oraz harmonogram już wielokrotnie ulegały zmianie.
Choć na razie nie przewiduje się wskrzeszenia misji MSR, w budżecie na nadchodzący rok przewidziano symboliczne 110 mln dol. na rozwój technologii przyszłych lądowników i metod badania Marsa. W międzyczasie Europejska Agencja Kosmiczna kontynuuje budowę orbitera, który może zostać wykorzystany do innych badań Czerwonej Planety. Warto w tym miejscu wspomnieć, że chińska agencja kosmiczna również planuje swoją, znacznie prostszą misję przywiezienia próbek marsjańskich. Możliwe zatem, że to Państwo Środka jako pierwsze tego dokona.
Próbki zebrane przez łazik Perseverance pozostaną zabezpieczone na Marsie. Jeśli w przyszłości pojawi się technologia umożliwiająca ich transport na Ziemię, zapewne zostaną one wykorzystane. Do tego czasu naukowcy będą polegać na analizach wykonywanych bezpośrednio przez łaziki Perseverance i Curiosity, a pozostałe środki finansowe mogą wesprzeć inne projekty eksploracji kosmosu.