Mroczny sekret metropolii. Miliony trupów pod miastem
Słynne europejskie miasto skrywa mroczną tajemnicę - pod ulicami miasta kryją się długie tunele wypełnione ludzkimi szczątkami.
Początki paryskich katakumb sięgają kryzysu sanitarnego XVIII w. i epidemii dżumy. Choroba ta spowodowała masowe zgony w Europie. W samym Paryżu zginęło wówczas ok. 50 proc. populacji. Władze miasta postanowiły pochować ofiary w jednym miejscu. Według danych badaczy z Uniwersytetu Iowa tylko w jednym miesiącu na dedykowanym cmentarzu pochowano ok. 50 tys. zmarłych.
Kryzys Cmentarza Niewiniątek
W XVIII wieku Cmentarz Niewiniątek (Cimetière des Saints-Innocents) stał się prawdziwym problemem dla mieszkańców miasta. Trumny wypychały ziemię, a okoliczni mieszkańcy skarżyli się na uciążliwy fetor dochodzący z nekropolii. Bonjour Paris podaje, że pochowano ok. 2 mln osób na cmentarzu. W 1763 r. Ludwik XV zakazał pochówków w granicach miasta.
W 1780 r. z kolei mur wokół cmentarza zawalił się. Rozkładające się ciała wypadły na graniczące z cmentarzem posesje. Władze uznały, że trzeba znaleźć nowe miejsce pochówku, które będzie bezpieczne dla mieszkańców miasta.
Podczas wykopalisk i przygotowań do budowy nowej kostnicy odkryto, że niektóre ciała zamieniły się "w skupiska tłuszczu", inne zaś zamieniły się w "galaretę". Jak wyjaśnia Scientific American, ciała te nie uległy w pełni rozkładowi ze względu na brak wystarczającej ilości tlenu. Francuskie władze postanowiły zebrać ten tłuszcz i sprzedawać go wytwórcom świec i mydeł. Kości zaś postanowiono przenieść do nowo powstałej nekropolii.
Decyzja: podziemia po kamieniołomach
Władze miasta zdecydowały się wykorzystać dawne wapienne kamieniołomy na nowe miejsce pochówku zmarłych. Od 1786 r. rozpoczęto przenosiny kości. Francuzi ułożyli ściany korytarzy z czaszek i kości tworząc geometryczne wzory. Na tablicach umieszczonych w tunelach wyryto z kolei poetyckie cytaty o śmierci.
Nowe ossuarium stało się odpowiedzią na brak miejsca i rosnące zagrożenia sanitarne. Przenosiny rozwiązywały problem odoru i skażenia, a jednocześnie porządkowały setki lat pochówków. Dzisiaj szacuje się, że w katakumbach spoczęło ok. 6 mln Paryżan.
Dziś dla zwiedzających udostępniono nieco ponad 1,5 km korytarzy, choć sieć tuneli ciągnie się znacznie dalej pod miastem, na długość ok. 300 km. Większość obszarów pozostaje niedostępna. Wejścia do nieudostępnionych korytarzy są nielegalne.