Mają setki abramsów. Kolejnych nie będzie, bo znaleźli lepszą opcję
Maroko wyraża zainteresowanie zakupem nawet 400 południowokoreańskich czołgów K2 Black Panther. Taki krok miałby pomóc w odmłodzeniu i uporządkowaniu floty pojazdów opancerzonych, która obecnie jest w tym kraju bardzo zróżnicowana, a jednocześnie w uniknięciu uzależnienia się od abramsów.
Szacuje się, że Maroko dysponuje ok. 1 tys. czołgów. Na tak imponującą liczbę składa się przede wszystkim po kilkaset abramsów (222 w wariancie M1A1SA oraz 162 w wariancie M1A2 SEPv3) i M60 Patton. Amerykańskie maszyny są uzupełniane przez poradzieckie czołgi z rodziny T-72 oraz chińsko-pakistańskie VT-1A/Al-Khalid.
Mogą kupić 400 czołgów K2 Black Panther
W 2023 r. Maroko, na wyraźną prośbę Stanów Zjednoczonych, przekazało Ukrainie kilkadziesiąt czołgów T-72B. Przed trafieniem na front przeszły one modernizację w Czechach.
Obecnie nic nie wskazuje na to, że plany zakupu 400 K2 Black Panther wiążą się z zamiarem oddania lub sprzedaży kolejnych starszych czołgów Ukrainie. Zainteresowanie południowokoreańskim sprzętem ma wynikać z ruchów sąsiednich państw afrykańskich, które mocno się zbroją, a zarazem pomóc w odmłodzeniu i uporządkowaniu floty pojazdów opancerzonych.
Zdaniem analityków Maroko może być "zachęcane" do zakupów uzbrojenia przede wszystkim przez Algierię, która w ostatnim czasie mocno się zbroi, m.in. w rosyjskie myśliwce Su-57.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Cieszący się zainteresowaniem czołg z Korei Południowej
K2 Black Panther to nowoczesny czołg. Mierzy ponad 10 m długości i waży ok. 55 ton. Napędza go silnik o mocy 1500 KM pozwalający załodze osiągać prędkość do nawet 70 km/h. Główne uzbrojenie stanowi natomiast armata gładkolufowa kal. 120 mm z automatem ładowania i zaawansowanym systemem kierowania ogniem.
"Według niektórych źródeł Maroko tłumaczy taki wybór nowych czołgów tym, że stawianie wyłącznie na abramsa, nawet w najnowszych modyfikacjach, nie spełnia już całego zakresu potrzeb operacyjnych kraju" - wskazują analitycy Defense Express
Póki co prym wiedzie Polska
Za wyborem czołgów K2 Black Panther przez Maroko mają przemawiać nie tylko kwestie techniczne, w tym dobre przystosowanych do warunków pustynnych i gorącego klimatu, ale też sprawy finansowe i ewentualne terminy dostaw (wcześniejsze niż przy nowych abramsach).
Tymi samymi kryteriami czołgi K2 Black Panther ocenia też kilka innych państw. W ostatnim czasie maszyny te wzbudzają duże zainteresowanie, chociaż biorąc pod uwagę podpisane kontrakty na zakupy prym wiedzie Polska. W naszym kraju jest już 180 tych południowokoreańskich maszyn, a będzie więcej.