Leżał na dnie przez 60 lat. Wystarczyły dwie godziny, by go odkryć
Zespół poszukiwaczy potwierdził odkrycie wraku parowca Lac La Belle, który zatonął w 1872 r. na jeziorze Michigan.
Osiemdziesięcioletni łowca wraków z Illinois, Paul Ehorn, ogłosił zakończenie 60-letniej misji. Jego zespół Shipwreck World zlokalizował i potwierdził lokalizację wraku Lac La Belle, który zniknął 13 października 1872 r.
Ekipa natrafiła na szczątki w październiku 2022 r., ok. 20 mil (ok. 32 km) od brzegu między Racine a Kenoshą w Wisconsin. Z ujawnieniem znaleziska czekano do czasu wykonania trójwymiarowego modelu wideo po letniej wizycie na miejscu.
Stan wraku i metoda poszukiwań
Zewnętrzną część statku pokrywają małże quagga, zniknęły górne kabiny. – Kadłub pozostaje zwarty, a dębowe wnętrza zachowały się w dobrej kondycji – podkreśla Ehorn.
Badacz odmówił omówienia wszystkich wskazówek, które doprowadziły do odkrycia statku. Ujawnił jednak, że przełom nastąpił po rozmowie z poszukiwaczem i autorem Rossem Richardsonem w 2022 r., co zawęziło obszar poszukiwań.
Szybkie namierzenie z sonarem
Po uzyskaniu tropu zespół sprawdził wybrzeże Wisconsin. Sonar ujawnił wrak już po dwóch godzinach pracy, co Ehorn porównał do złożenia układanki.
– To trochę jak gra, jak rozwiązywanie zagadki. Czasami nie ma wielu elementów, aby złożyć puzzle, ale tym razem się udało i od razu go znaleźliśmy – powiedział Ehorn agencji prasowej Associated Press.
Tajemniczy artefakt z XIX-wiecznego parowca
Ross Richardson mówił wcześniej, że dowiedział się o "przedmiocie" znalezionym w "pewnym miejscu" przez rybaka komercyjnego. Ekspert opisał ten przedmiot jako element charakterystyczny dla parowców z XIX wieku.
Podobnie jak Ehron, odmówił podania szczegółów dotyczących tego tajemniczego artefaktu.
Historia Lac La Belle
Luksusowy parowiec zbudowano w 1864 r. w Cleveland. Miał 217 stóp długości (ok. 66 m) i kursował między Cleveland a Jeziorem Górnym. W 1866 r. zatonął na rzece St. Clair po kolizji, po trzech latach został podniesiony i odnowiony.
W noc silnego sztormu statek ruszył do Grand Haven w Michigan z 53 pasażerami i ładunkiem jęczmienia, wieprzowiny, mąki i whiskey. Po ok. dwóch godzinach pojawiła się przecieka. Fale zgasiły kotły statku. Kapitan zarządził spuszczenie szalup ratunkowych. Jedna wywróciła się. W efekcie zginęło osiem osób.