Dom pełen jeży. Pani Kasia z Zielonej Góry uratowała już kilkadziesiąt maluchów
"Te maluchy mają ok. 3 dni. Zostały zabrane, bo zaczęły popiskiwać i wychodzić z gniazda. Najprawdopodobniej matka czuła się zbyt niepokojona i opuściła gniazdo" - opisuje Katarzyna Burak na Facebooku. Wspólnie z mężem prowadzą Jeżową Akcję Adopcyjną.