Grasuje pod Warszawą. To dzikie zwierzę z Afryki

Fundacja Kopytka z Nadzieją apeluje o pomoc w odnalezieniu serwala sawannowego widzianego w Kierszku koło Konstancina-Jeziorny. Zwierzę uciekło prawdopodobnie z hodowli.

serwal sawannowySerwal sawannowy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Sebastian Wiszniewski
Aleksandra Dąbrowska

W nocy z 18 na 19 lutego wolontariusze zostali wezwani do "chorego rysia" przy ul. Kabackiej w Kierszku. Na miejscu okazało się, że to serwal sawannowy, afrykański dziki kot. Próba odłowienia nie powiodła się, a zwierzę uciekło po niecelnym strzale z broni Palmera.

Fundacja podkreśla, że serwal był w dobrej kondycji. Jednocześnie zimowe warunki stanowią dla niego realne ryzyko. Brak przystosowania do mrozu i trudności z polowaniem mogą doprowadzić do wychłodzenia i śmierci zwierzęcia.

Apel do mieszkańców i właściciela zwierzęcia

Wolontariusze proszą o pilne zgłoszenia wszystkich obserwacji serwala. "Osoby, które zauważą zwierzę, prosimy o natychmiastowy kontakt z naszą organizacją, ze Strażą Miejską w Konstancinie lub z Wydziałem Ochrony Środowiska. Nie próbujcie odławiać zwierzęcia samodzielnie" - poinformowała Fundacja Kopytka z Nadzieją.

Zwierzę widziano w rejonie ul. Kabackiej. Poszukiwania po ucieczce trwały ponad godzinę, lecz nie przyniosły skutku. Organizacja prosi także właściciela o kontakt i współpracę przy bezpiecznym odłowie.

Piękne zwierzę

Hodowla serwala w Polsce jest legalna, dlatego podobne ucieczki zdarzały się już wcześniej. Fundacja przypomina, że afrykański kot nie ma zimowej okrywy włosowej i źle znosi ujemne temperatury, co zwiększa ryzyko wychłodzenia. Choć bywa trzymany przez ludzi, najlepiej funkcjonuje w naturalnym środowisku. Wartość takiego zwierzęcia może sięgać nawet 30 tys. zł.

Serwal sawannowy to drapieżny ssak z podrodziny kotów w obrębie rodziny kotowatych. Bez ogona zwierzęta te mogą osiągać długość od 59 do 92 cm. Ogon z kolei ma z reguły ok. 20-38 cm. Drapieżnik ten waży tyle, ile średniej wielkości pies - od ok. 7 do 13,5 kg.

Misja AI © Cyfrowi Bezpieczni
Wybrane dla Ciebie
Gemini w samochodzie. Kierowcy wciąż czekają na nową funkcję
Gemini w samochodzie. Kierowcy wciąż czekają na nową funkcję
Nowa fala oszustw. Cyberprzestępcy uderzają w klientów PGE
Nowa fala oszustw. Cyberprzestępcy uderzają w klientów PGE
Saturn, jakiego jeszcze nie widziałeś. To dzieło Hubble'a i Webba
Saturn, jakiego jeszcze nie widziałeś. To dzieło Hubble'a i Webba
Od 50 lat to była zagadka bez rozwiązania. O co chodzi z tą gwiazdą?
Od 50 lat to była zagadka bez rozwiązania. O co chodzi z tą gwiazdą?
Robią dużo więcej, niż mówią. Prawda o wsparciu Iranu wyszła na jaw
Robią dużo więcej, niż mówią. Prawda o wsparciu Iranu wyszła na jaw
Tajemnicza dziura między Ziemią i Księżycem. To spore zaskoczenie
Tajemnicza dziura między Ziemią i Księżycem. To spore zaskoczenie
Łazik odkrywa rubiny i szafiry na Marsie? Jest tylko jedno "ale"
Łazik odkrywa rubiny i szafiry na Marsie? Jest tylko jedno "ale"
Meteoryt przebił dach domu w Teksasie. NASA o serii "ognistych kul"
Meteoryt przebił dach domu w Teksasie. NASA o serii "ognistych kul"
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pechowe zakończenie lotu. Boeing zjechał z pasa tuż po lądowaniu
Pechowe zakończenie lotu. Boeing zjechał z pasa tuż po lądowaniu
Atak na porty Rosji. Czy Bałtyk staje się nowym frontem?
Atak na porty Rosji. Czy Bałtyk staje się nowym frontem?
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯