Falcon 9 pozostawił po sobie ślad w atmosferze. To zmienia atmosferę
Po raz pierwszy wykryto w atmosferze ślady litu pozostawione przez powracające z orbity szczątki rakiety Falcon 9 firmy SpaceX. W kontekście dynamicznego rozwoju gospodarki orbitalnej, naukowcy starają się ustalić, jaki będą miały wpływ na atmosferę częste loty.
Badanie opublikowane w periodyku "Communications Earth & Environment" ujawnia, że powracające na Ziemię górne człony rakiet wprowadzają do górnych warstw atmosfery całkiem spore ilości metali. Zespół naukowców pracujących pod kierunkiem Robina Winga z Instytutu Fizyki Atmosfery Leibniza wykrył ślad litu pochodzący z niekontrolowanego powrotu górnego stopnia rakiety Falcon 9 należącej do SpaceX.
Naukowcy po raz pierwszy monitorowali z powierzchni ziemi obłok zanieczyszczeń powstały podczas powrotu na ziemię kosmicznych śmieci. Dzięki nowoczesnej technologii laserowej udało się zarejestrować obecność nie tylko litu z akumulatorów, ale także innych metali wykorzystywanych do budowy rakiet i satelitów.
Unikatowość odkrycia polega na dokładnej identyfikacji momentu i miejsca powstawania litu. Precyzyjne pomiary pozwoliły powiązać jej pojawienie się z wejściem w atmosferę stopnia rakiety Falcon 9, który spłonął nad Atlantykiem, na zachód od Irlandii.
Górne warstwy atmosfery, czyli obszar obejmujący stratosferę, mezosferę i niższe partie termosfery, dotychczas pozostawał niemal niezanieczyszczony przez człowieka. Jednak nowy wyścig kosmiczny powoduje szybki wzrost ilości sztucznych obiektów pozostających na orbicie i wpływających na skład atmosfery.
Warto przypomnieć, że na orbicie okołoziemskiej znajduje się ok. 14 tys. satelitów, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek, bowiem liczne podmioty na całym świecie planują budowę kolejnych megakonstelacji składających się z tysięcy, a czasami dziesiątek tysięcy satelitów.. Eksperci ostrzegają, że do 2030 r. codziennie w górnej atmosferze będzie spalało się nawet kilka ton materiałów z satelitów i rakiet. Nie ma co się łudzić, że pozostanie to bez wpływu na atmosferę.
Według naukowców konieczne jest już teraz stworzenie międzynarodowych regulacji dotyczących emisji, do których dochodzi podczas powrotów z przestrzeni kosmicznej oraz rozwiniecie systemów zdolnych do monitorowania tego aspektu. Im szybciej one powstaną, tym szybciej będziemy mogli przeciwdziałać potencjalnie zgubnym dla nas skutkom tego rozwoju. Jak by nie patrzeć, prewencja jest zawsze tańsza od naprawiania szkód po fakcie.