Drony Rosjan "ślepną". Muszą sięgać po inną broń
Dowódca ukraińskiego pułku bezzałogowych systemów "Achilles" poinformował w rozmowie z Ranok.LIVE, że mgła i oblodzenie ograniczają skuteczność dronów pod Kupiańskiem. Wobec tego drony Rosjan zmniejszają swoją skuteczność.
Na odcinku kupiańskim pogoda utrudnia pracę bezzałogowców. Mgła powoduje zaparowanie kamer, a wyżej pojawia się oblodzenie optyki. Według dowódcy 429. pułku bezzałogowych systemów "Achilles", przeciwnik zwiększył aktywność w takich warunkach, co skutkuje osłabieniem rozpoznania i precyzyjnych uderzeń.
Rosjanie częściej sięgają po sprzęt opancerzony
Ukraiński oficer wskazał, że Rosjanie częściej sięgają po sprzęt opancerzony, aby szybciej podchodzić i próbować przerywać linie styczności. Podkreślił jednak, że dzięki inżynieryjnemu przygotowaniu i działaniom ukraińskich sił do przełamań nie dochodzi. Obrona działa warstwowo i reaguje na zmiany pogody.
"Pogoda jest teraz mglista. W rezultacie dron lata, ale mgła zaparowuje kamerę, potem dron leci troch wyżej, a kamera sama się zawiesza. Innymi słowy, drony w każdym przypadku zmniejszają swoją skuteczność" - ocenił Ukrainiec.
Jak relacjonował wojskowy, Rosjanie codziennie atakują rejon przepraw, używając do 50 kierowanych bomb lotniczych KAB, a także rakiet i dronów. Drony stają się jednak w ostatnim czasie mniej skutecznym środkiem rażenia - szczególnie niewielkie konstrukcje FPV o wartości kilkuset lub kilku tysięcy dolarów. W takich bezzałogowcach niezbędne jest utrzymywanie stałej łączności wideo na linii dron-pilot, aby dotrzeć do celu. Problemy z kamerą wywołane przez mgłę lub mroźną pogodę sprawiają, że zmierzające do wskazanego miejsca drony nie mogą dotrzeć na miejsce uderzenia.
Większe drony kamikadze - takie jak Shahedy-136 - wciąż są aktywnie wykorzystywane. Wedle ostatnich ustaleń analityków - Rosjanie gromadzą duże ilości konstrukcji tego typu, aby móc prowadzić masowe uderzenia i atakować wieloma maszynami jednocześnie.