Chcą odstraszyć USA i Izrael? "2 tys. km zasięgu"
Iran ogłosił operacyjne rozmieszczenie rakiety balistycznej Khorramshahr-4 w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej. Jak informują irańskie media, decyzja zapadła w czasie narastającej presji USA i Izraela.
Agencja Fars poinformowała, że do służby trafił system średniego zasięgu Khorramshahr-4, znany też jako Kheibar. Teheran określa ją jako "najbardziej zaawansowaną w arsenale". Jak informuje Fars, "podkreśla to rosnące napięcia regionalne".
W piątek w Maskacie spotkali się przedstawiciele USA oraz Iranu. Reuters zauważa jednak, że Iran reorganizuje dowództwo Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Zdaniem agencji reżim może "przygotowywać się do eskalacji konfliktu".
Nowa rakieta Iranu i sygnał siły
Dane techniczne pocisku zostały przedstawione w 2023 r. Oficjalnie pocisk określany jest jako "precyzyjny pocisk średniego zasięgu". Teheran podał, że pocisk ma zasięg 2 tys. km, a jego część bojowa ma masę do 1,5 t. Silnik rakietowy ma wykorzystywać ciekłe paliwo hipergolowe.
Iran podaje, że pocisk może osiągać prędkość do 16 Ma poza atmosferą i 8 Ma w jej obrębie. Zdaniem analityków Albawaba "zwiększa to irański potencjał uderzeniowy na Bliskim Wschodzie".
Tło: eskalacja i odbudowa po starciach
Rozmieszczenie następuje, gdy Iran odbudowuje infrastrukturę wojskową uszkodzoną w konfrontacji z Izraelem w 2025 r. Analitycy wskazują, że to element bardziej asertywnej postawy militarnej i "próba odstraszania przeciwników" w regionie Bliskiego Wschodu.
Eksperci podkreślają, że wdrożenie Khorramshahr-4 może mieć efekt odstraszający, ale równocześnie zwiększa ryzyko błędnej kalkulacji. Zaufanie stron jest kruche, a kanały dyplomatyczne pozostają wrażliwe na wstrząsy.