Całe czarne. Ale nie to jest najgorsze
Jak donosi agencja prasowa RBK-Ukraina, rosyjska armia zmieniła taktykę użycia dronów Shahed, co stawia nowe wyzwania przed ukraińską obroną przeciwlotniczą.
Jak wyjaśnił generał Ołeksandr Syrski, rosyjskie bezzałogowce latają teraz na bardzo małych wysokościach, co utrudnia ich wykrycie.
Nowa taktyka Rosjan
"Poszukujemy i znajdujemy rozwiązania w związku z nową taktyką, polegającą na przelotach Shahedów na bardzo małych wysokościach" - napisał Syrski na Telegramie.
Z informacji podawanych przez ukraińskie media powołujące się na relacje żołnierzy jednostek obrony przeciwlotniczej wynika, że w ostatnich tygodniach coraz częściej odnotowywane są przypadki lotów rosyjskich dronów na wysokości poniżej 100 metrów. Utrudnia to ich wczesne wykrycie, a w konsekwencji również niszczenie.
To kolejne zmartwienie dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Już wcześniej donoszono, że drony Shahed są malowane na czarny kolor, co utrudnia ich wykrywanie i przechwytywanie w nocy.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Ukraińska odpowiedź
Kluczową rolę w obronie przeciwko Shahedom zaczynają odgrywać drony przechwytujące. W lutym ukraińskie bezzałogowce tego typu wykonały łącznie 6300 wylotów i zdołały przechwycić ponad 1500 dronów Rosjan, mimo często występujących trudnych warunków atmosferycznych, jakie nie sprzyjają użyciu bezzałogowców na małych wysokościach.
Generał Ołeksandr Syrski podkreślił, że trwają szkolenia kolejnych operatorów dronów przechwytujących, a także powstają nowe, wyspecjalizowane dywizjony obrony przeciwlotniczej wyposażone w taki sprzęt.