1500 metrów pod wodą. Wraki skrywały masę skarbów
Na głębokości niemal 1,5 km w Morzu Południowochińskim naukowcy opisali dwa stanowiska wrakowe z epoki dynastii Ming: pole porcelany i osobny ładunek bali.
Zespół prowadzący badania dla chińskiej National Cultural Heritage Administration (NCHA) natrafił na skupisko jasnych, zaokrąglonych obiektów na dnie Morza Południowochińskiego. Dopiero po wzmocnieniu oświetlenia kamery łazika okazało się, że to porcelana ułożona warstwami, a nie kamienie.
Kolejne zejście potwierdziło, że obiekty zachowały się wyjątkowo dobrze jak na warunki głębokiego morza. NCHA wskazuje, że na tej głębokości znaleziono niewiele wraków z dynastii Ming, a tu wiele elementów miało czyste powierzchnie i niewielkie uszkodzenia.
Dwa wraki z dynastii Ming: porcelana z Jingdezhen i importowane drewno
Stanowisko nazwane Wrak nr 1 zawiera ponad 100 tys. zabytków, głównie porcelanę: miski, talerze, naczynia i kadzielnice wiązane ze środkowym okresem dynastii Ming oraz produkcją eksportową. Według NCHA część wyrobów pochodzi z piecowni Jingdezhen, znanych z wytwarzania chińskiej porcelany.
Niedaleko pola porcelany sonar wykazał drugi, odmienny zestaw obiektów. Po poszerzeniu strefy poszukiwań badacze wyodrębnili Wrak nr 2: równo ułożone bale drewna, które w kolejnych nurkowaniach ponownie rejestrowano w podobnym układzie.
Zwierciadło przeszłości
W komunikacie NCHA zestawienie obu miejsc opisano jako świadectwo handlu w dwóch kierunkach: porcelana miała odzwierciedlać eksport, a drewno import. Jak podano, wraki mają stanowić "ważne dowody" do badań nad morskimi sieciami wymiany i kontaktami kulturowymi.
Do szczegółowej dokumentacji użyto głębinowego pojazdu Fendouzhe, który rejestrował położenie ładunku bez naruszania układu. NCHA zapowiada dalsze prace z użyciem m.in. obrazowania 3D, zdalnie sterowanych pojazdów i analiz osadów, a do badań mają dołączyć zespoły z Chinese Academy of Sciences.