WAŻNE
TERAZ

Prezes NBP przegrał sądowy pojedynek. Znamy kulisy

Zgubili pięciotonowego satelitę. Zorientowali się w locie

Podczas grudniowego startu rakiety H3 z wyspy Tanegashima doszło do utraty ok. 5‑tonowego satelity nawigacyjnego Michibiki 5. Japońska Agencja Eksploracji Kosmosu (JAXA) ustala, w jaki sposób mogło dojść do awarii.

Japońska Agencja Eksploracji Kosmosu zgubiła satelitęJapońska Agencja Eksploracji Kosmosu zgubiła satelitę
Źródło zdjęć: © JAXA
Michał Mielnik

Start H3 odbył się 22 grudnia czasu lokalnego. Rakieta miała umieścić satelitę nawigacyjnego Michibiki 5 na orbicie o apogeum powyżej 32 tys. kilometrów. Do momentu odrzucenia osłony ładunku lot przebiegał zgodnie z planem. Chwilę po separacji osłony kamery pokładowe uchwyciły chmurę odłamków, a satelita zaczął się kołysać.

Z prezentacji JAXA wynika, że czujniki zarejestrowały nagłe przyspieszenia w okolicach złącza między satelitą a górnym stopniem. Agencja udostępniła analizę drzewa błędów, wykresy z pomiarów oraz ilustracje przebiegu zdarzeń. To rzadko publikowane dane, które pokazują skalę anomalii po odrzuceniu osłony ładunku.

TechNielogicznie #4. Tajemnice baterii i wizja elektrycznej przyszłości

Kiedy Michibiki odczepił się od rakiety H3?

Kluczowy moment nastąpił podczas separacji stopni. Wstrząs oderwał Michibiki 5 od adaptera i obiekt odsunął się od rakiety. Kamera tylna drugiego stopnia uchwyciła, jak satelita oddala się i spada w kierunku Ziemi. Według JAXA Michibiki 5 wpadł do Pacyfiku w rejonie planowanego zrzutu pierwszego stopnia.

Tak, to oficjalna grafika tłumacząca problem
Tak, to oficjalna grafika tłumacząca problem © JAXA

Telemetria wykazała równoczesny spadek ciśnienia w zbiorniku ciekłego wodoru drugiego stopnia. Zawór próbował przywrócić nominalne wartości, lecz bezskutecznie. JAXA ocenia, że mogło dojść do uszkodzenia struktury mocowania satelity, a w efekcie także instalacji ciśnieniowej. Silnik górnego stopnia stracił ok. 20 proc. ciągu.

Mimo anomalii rakieta weszła na niską orbitę, prawdopodobnie dzięki braku wielotonowego ładunku. Po kilku godzinach drugi stopień ponownie wszedł w atmosferę i spłonął. Zespół śledczy odtwarza teraz przyczynę zdarzenia, analizując m.in. ewentualne uderzenie elementu osłony w satelitę lub jego mocowanie oraz możliwość gwałtownego uwolnienia naprężeń w złączu.

Inżynierowie nie są pewni, co się wydarzyło

Potwierdzenie spadku ciśnienia w zbiorniku LH2 zostało potwierdzone niemal błyskawicznie. Agencja podaje, że najpewniej problemem był system montowania satelity, co uszkodziło mechanizm ciśnieniowy. Być może w momencie separacji doszło do uwolnienia energii odkształcenia resztkowego.

Inżynierowie nie potwierdzili wycieku materiałów pędnych ani gazów pod wysokim ciśnieniem, ale nie wykluczają ich wpływu na zarejestrowane przyspieszenia. Wstępne ustalenia wykluczają wadę strukturalną samego satelity jako przyczynę pierwotną. H3 ma obecnie sześć udanych startów na osiem prób; zakończenie dochodzenia jest kluczowe przed misją MMX do księżyca Marsa, której okno startowe otwiera się w październiku.

Misja AI © Cyfrowi Bezpieczni
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!