Ukraina modyfikuje drona. Może latać całą dobę

Norbert Garbarek
Dron Dowbush T40Dron Dowbush T40
Źródło zdjęć: © United24 Media | Ministerstwo Obrony Ukrainy

Jak podaje portal United24 Media, ukraińskie ministerstwo obrony zatwierdziło bezzałogowy system powietrzny Dowbush T40. To maszyna o zasięgu ponad 2 tys. km, która ma pozostawać w powietrzu ponad 24 godziny i wykonywać zadania daleko od linii frontu.

Ministerstwo podało 17 sierpnia, że Dowbush T40 to system klasy strategicznej. Deklarowany zasięg przekracza 2 tys. km, a długotrwałość lotu ma wynosić ponad 24 godziny, co według resortu daje możliwości działań przeciw celom w rejonie Uralu i zachodniej Syberii.

Sprzęt do głębokiego rozpoznania

Wskazano, że Dowbush T40 ma służyć do głębokiego rozpoznania, korygowania ognia oraz precyzyjnych uderzeń na infrastrukturę, sprzęt i personel przeciwnika na dużych odległościach od frontu.

Resort obrony przekazał, że podczas testów dron potwierdził parametry opisane przez konstruktorów. System ma być wyposażony w wydajny silnik z elektronicznym wtryskiem paliwa oraz cechować się niską wykrywalnością radarową.


WIDEO
Sztuczna inteligencja wymyka się spod kontroli?

W zależności od konfiguracji Dowbush T40 ma działać jako system uderzeniowy lub przenosić i zrzucać amunicję. Ministerstwo podkreśliło też odporność na środki walki elektronicznej oraz zaawansowane wyposażenie technologiczne.

Dowbush T40 opracowała i wyprodukowała ukraińska firma, którą ministerstwo opisuje jako doświadczoną w budowie bezzałogowców. Według resortu jej systemy Dowbush T20 i Kotyhoroshko są używane na polu walki od 2022 r. i wykazały wysoką skuteczność.

Z doświadczeń z Dowbush T20, przeznaczonego do rozpoznania średniego zasięgu, korekty ognia artylerii w czasie rzeczywistym i precyzyjnych uderzeń, producent miał rozwinąć mocniejszą, dalekosiężną platformę uderzeniową T40. W tle ministerstwo wskazuje rozwój zdolności Ukrainy do ataków dalekiego zasięgu z użyciem krajowych systemów.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ