Jeśli założymy, że misja Ignis nie była stratą pieniędzy, to… No właśnie, to co? Co zyskaliśmy na wysłaniu Polaka w kosmos? Jak sukces misji Ignis może zaowocować i jakie potencjalne edukacyjno-biznesowe korzyści mogą z niej wynikać?
W pierwszym odcinku TechNielogicznie Maciek Myśliwiec ze Space Agency broni misji Ignis, podkreślając, że jest to inwestycja, która zwróci się Polsce na wielu płaszczyznach. Choć mowa tu o niemałych kosztach, to korzyści również mają być względem nich wymierne, a dotyczyć mają tak prestiżu, jak i pewnego społecznego pobudzenia, tak w wymiarze edukacyjnym, jak i biznesowym.
Nie tylko prestiż
Partycypacja w misji Ignis przekłada się na wzrost znaczenia Polski w ESA, a ten rozpatrywać należy nie tylko w kategoriach prestiżu. Spoglądając na to, jak wiele wykorzystywanych na co dzień technologii zostało opracowanych na potrzeby eksploracji kosmosu (choćby GPS), wydaje się zasadną strategia zwiększania polskiej obecności w inicjatywach kierowanych właśnie na kosmos.
O tym, co dokładnie Sławosz Uznański-Wiśniewski dla nas wywalczył, opowiada Maciek Myśliwiec w 1. odcinku TechNielogicznie, pozostaje więc jedynie zaprosić zainteresowanych do oglądania.
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.