Strefa śmierci zamiast sanktuarium. Padło ich tysiące

W holenderskim rezerwacie Oostvaardersplassen, który miał być jednym z najgłośniejszych europejskich projektów przywracania dzikiej przyrody, po kryzysie z 2018 r. zmieniono sposób zarządzania zwierzętami. Jak opisuje BBC News Mundo, dziś opiekunowie dokarmiają stada, kontrolują ich liczebność i aktywnie kształtują krajobraz.

Dutch Nature Reserve Comes Under Scrutiny After Large Mammal Population Halved This Winter
LELYSTAD, NETHERLANDS - APRIL 08: The remains of a deer are seen in the Oostvaardersplassen nature reserve on April 08, 2018 in Lelystad, Netherlands. Thousands of animals died during this winter due to overpopulation and a shortage of food. Animal activists feed the horses, deer and cattle by throwing hay over the fences despite a ban by the local authorities. Emotions are running high as many of the animals face starvation with Oostvaardersplassen's feeding policy for large grazers being heavily criticised. (Photo by Pierre Crom/Getty Images)
Pierre Crom
Human Interest, Animal Themes, Environment, Nature, Environmental Conservation, Netherlands, FeedRouted_GlobalSzczątki jelenia w rezerwacie Oostvaardersplassen
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pierre Crom
Nadia Sieszputowska

Oostvaardersplassen w Holandii przez lata uchodził za odważny eksperyment przywracania dzikiej przyrody. Rezerwat miał funkcjonować przy minimalnej ingerencji człowieka, ale po fali oburzenia wywołanej widokiem martwych zwierząt władze regionu odeszły od tej zasady i wprowadziły stały nadzór nad populacją dużych roślinożerców.

Punkt zwrotny nastąpił zimą 2018 r. Pasażerowie pociągów jadących między Almere a Amsterdamem widzieli z okien tysiące padłych zwierząt rozrzuconych po terenie rezerwatu. Według BBC News Mundo skandal objął jeden z najbardziej rozpoznawalnych projektów reintrodukcji dzikiej przyrody w Europie, gdzie przed śmiercią głodową odstrzeliwano część zwierząt.

Polska kupiła kilkadziesiąt takich maszyn. Co o niej mówią eksperci?

Jak powstał rezerwat Oostvaardersplassen

Teren utworzono w 1968 r., gdy osuszono fragment wód śródlądowych pod budowę dwóch nowych miast w prowincji Flevoland: Lelystad i Almere. Szybko okazało się jednak, że obszar przyciąga dużo gęsi oraz innych ptaków migrujących. W 1983 r. miejsce oficjalnie stało się rezerwatem przyrody.

Obszar o powierzchni 56 km kw. miał chronić mokradła oraz wilgotne i suche łąki. Aby utrzymać otwarty krajobraz ważny dla ptaków, do rezerwatu wprowadzono dużych roślinożerców: bydło, konie, a później także jelenie. Naturalne procesy miały kształtować ekosystem bez udziału człowieka.

Kryzys po wzroście liczby zwierząt

Między 2005 a 2015 r. populacje zwierząt gwałtownie wzrosły, a roślinność została mocno ograniczona. Badacze wskazywali też na pogorszenie warunków dla ptaków. Analiza opublikowana w 2020 r. wykazała, że zniknęły nawet 22 rzadkie gatunki ptaków.

Problem najlepiej widać było zimą. Między grudniem 2015 r. a kwietniem 2016 r. padło 1,613 tys. roślinożerców. Kolejne masowe śmierci nastąpiły w 2018 r. Zdjęcia martwych zwierząt szybko obiegły media społecznościowe, a do rezerwatu zaczęli przyjeżdżać ludzie, by rzucać zwierzętom bele siana. Pracownicy otrzymywali też groźby.

Co zmieniło się po protestach

Po naciskach społecznych władze prowincji Flevoland nakazały zmianę zarządzania rezerwatem. Dziś system zakłada dokarmianie zwierząt w sytuacjach, gdy strażnicy zauważą u nich wyraźną utratę masy ciała, a także bardziej regularne monitorowanie stad. Wprowadzono również limit 1,5 tysiąca dużych roślinożerców. Część zwierząt będzie przenoszona do innych obszarów lub, w razie potrzeby, poddawana odstrzałowi.

Plan zakłada także sterowanie poziomem wody w różnych siedliskach, sadzenie młodych drzew zabezpieczonych niewielkimi ogrodzeniami oraz tworzenie oczek wodnych przeznaczonych dla czapli i ptaków brodzących.

Jak relacjonuje BBC News Mundo, od 2018 r. w rezerwacie nie odnotowano śmierci zwierząt z głodu. Trwa też odbudowa siedlisk podmokłych i trzcinowisk, które mają sprzyjać powrotowi ptaków.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY