Sony pozwane w Wielkiej Brytanii. Gra toczy się o wielką sumę
Sony mierzy się w Wielkiej Brytanii z pozwem antymonopolowym dotyczącym PlayStation Store. W pozwie zbiorowym zaadresowanym w imieniu 12,2 mln osób zarzuca się firmie zawyżanie cen cyfrowych gier i mikropłatności oraz pobieranie 30-proc. prowizji.
Wniesiony w Wielkiej Brytanii pozew zbiorowy zakłada, że Sony może odpowiadać za kwotę bliską 2 mld funtów (ok. 9,7 miliarda złotych). Sprawa dotyczy zakupów cyfrowych gier i dodatków oraz płatności w grach realizowanych przez PlayStation Store. Na konsolach PlayStation gracze mają dostęp wyłącznie do sklepu obsługiwanego przez Sony, co pozwala firmie na wprowadzanie
Pozew argumentuje, że Sony "zajmuje dominującą pozycję w zakresie cyfrowej dystrybucji gier PlayStation oraz treści w grach" i że "niesprawiedliwie naliczało swoim klientom w Wielkiej Brytanii zbyt wysokie ceny za gry cyfrowe i treści w grach kupowane przez PlayStation Store".
Apple zrobiło to dobrze? iPhone 17e i iPad Air z M4
Sony może stracić ogromne pieniądze, ma jednak swoje argumenty
Według pozwu firma ma "niemal monopol" na cyfrowe gry i dodatkowe treści w PlayStation Store. To ma pozwalać jej ustalać ceny oraz pobierać 30-proc. prowizję od sprzedaży w sklepie.
Sprawa obejmuje osoby w Wielkiej Brytanii, które miały konsolę PlayStation i kupowały cyfrowe gry lub robiły zakupy w grach w PlayStation Store między 19 sierpnia 2016 r. a 12 lutego 2026 r. Pozew ma formułę opt-out, więc kwalifikujące się osoby nie muszą podejmować dodatkowych działań.
Jeśli roszczenia zostaną uwzględnione, każda osoba może otrzymać ok. 162 funty (ok. 785 złotych). Przedstawiciele Sony na łamach Financial Times wskazują z kolei na ryzyka bezpieczeństwa i prywatności przy dopuszczeniu pobierania gier z zewnętrznych sklepów oraz tłumaczą, że prowizja z cyfrowej sprzedaży ma rekompensować niskie zyski ze sprzedaży konsol.
Ta sprawa pojawia się po rozstrzygnięciu podobnego postępowania z października: brytyjski Competition Appeal Tribunal uznał, że Apple nadużywało dominującej pozycji i zawyżało opłaty użytkownikom App Store. W grudniu Apple złożyło odwołanie od kary 1,5 mld funtów (ok. 7,3 miliarda złotych).