Dla ambitnego programu budowy tajwańskich okrętów podwodnych jest to ważny krok, choć wcześniejsze problemy techniczne sprawiają, że projekt wciąż pozostaje pod uważną obserwacją analityków.
Próby morskie w zanurzeniu na większych głębokościach
10 marca ze stoczni China Shipbuilding Corporation (CSBC) w Kaohsiung prototypowy okręt podwodny Hai Kun (SS-711) wyszedł w morze na wody Cieśniny Tajwańskiej, gdzie znajdują się akweny o większej głębokości.
Na tym etapie prób sprawdzana jest przede wszystkim wytrzymałość kadłuba sztywnego oraz szczelność przedziałów wodoszczelnych, a także działanie systemów balastowych odpowiedzialnych za zanurzenie i wynurzenie jednostki.
Pierwszy smartfon z takim ekranem
Podczas badań weryfikowane jest również funkcjonowanie kluczowych systemów okrętowych w warunkach zwiększonego ciśnienia. Dotyczy to między innymi masztów łączności, chrapów, sonarów, systemów klimatyzacji oraz instalacji podtrzymywania życia podczas przebywania jednostki na większych głębokościach. Według dostępnych informacji próby mogą obejmować zanurzenia przekraczające 100 metrów.
Pozytywne zakończenie tego etapu pozwoli przejść do kolejnych badań obejmujących ocenę właściwości manewrowych okrętu oraz funkcjonowania systemów wykrywania i łączności podczas działań pod wodą.
Program z licznymi trudnościami technicznymi
Postęp w próbach nie oznacza jednak, że program budowy tajwańskiego okrętu podwodnego pozbawiony jest problemów. W ostatnich miesiącach w mediach branżowych wielokrotnie wskazywano na trudności związane z integracją wyposażenia pochodzącego z wielu różnych państw, o czym również pisaliśmy (link do tekstu).
Jak zwracał uwagę portal Asia Times, budowa Hai Kuna jak dotąd napotykała poważne wyzwania przy łączeniu elementów takich jak sonary, maszty oraz inne systemy okrętowe w jeden spójny system zarządzania walką i platformą. Autorzy określali ten zestaw komponentów jako swoiste „United Nations of systems”, podkreślając, że integracja urządzeń pochodzących z różnych krajów na prototypowej jednostce okazała się znacznie bardziej skomplikowana, niż pierwotnie zakładano.
Dodatkowe pytania pojawiały się również w kontekście procesu weryfikacji technicznej jednostki. Część zachodnich komentatorów wskazała, że program może nie dysponować w pełni niezależnym systemem kontroli jakości prowadzonym przez zewnętrzne instytucje. W praktyce oznacza to, że nawet przy oficjalnych zapewnieniach stoczni oraz marynarki wojennej Tajwanu rzeczywisty stan techniczny prototypu pozostaje trudny do jednoznacznej oceny.
Ambitny program Indigenous Defense Submarine (IDS)
Dopiero pozytywne zakończenie tych prób pozwoli przejść do dalszych testów obejmujących ocenę właściwości manewrowych jednostki oraz funkcjonowania systemów wykrywania i łączności podczas działań pod wodą.
To również ciekawy przykład dla naszego rodzimego podwórka – w obliczu agresywnych działań Federacji Rosyjskiej wkrótce możemy mierzyć się z podobnymi trudnościami. Wybierając ofertę szwedzkiego koncernu Saab, zdecydowaliśmy się na konstrukcję, która wciąż nie znajduje się w służbie, a jej program zmaga się z opóźnieniami sięgającymi niemal dekady.
Artykuł Tajwański okręt podwodny Hai Kun na kolejnych próbach morskich pochodzi z serwisu Portal Stoczniowy.