Problemy programu Artemis nie zniknęły. Ambicje nie wystarczą
Kilka tygodni temu, na fali euforii po misji Artemis 2, NASA ogłosiła fundamentalne zmiany architektury programu Artemis. W ramach misji Artemis 3 już w połowie 2027 r. NASA przeprowadzi testy cumowania lądowników i Oriona na orbicie. Tak przynajmniej to miało wyglądać.
Problem w tym, że determinacja, ambicje i optymizm to nie wszystko. NASA wciąż nie podała konkretnych informacji dotyczących przebiegu na nowo zaprojektowanej misji Artemis 3. Zgodnie ze wspomnianą wyżej decyzją, Artemis 3 zamiast pierwszego załogowego lądowania na Księżycu będzie testem w niskiej orbicie okołoziemskiej, gdzie kapsuła Orion ma połączyć się z lądownikami budowanymi przez Blue Origin oraz SpaceX.
Agencja przedstawia ten lot jako współczesny odpowiednik misji Apollo 9, w ramach której w 1969 r. testowano moduł księżycowy na orbicie. Jeśli Artemis 3 zakończy się powodzeniem, kolejne misje, czyli Artemis 4 i 5, mają już obejmować próby lądowań na Księżycu odpowiednio na początku i pod koniec 2028 r.
Podzespoły do misji pojawiają się już w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego na Florydzie. Rdzeń rakiety Space Launch System (SLS) został umieszczony w Vehicle Assembly Building pod koniec kwietnia. Obecnie trwają prace nad połączeniem go z sekcją silnikową dostarczoną już latem ubiegłego roku. Dodatkowo rozpoczęto dostawy segmentów rakiet bocznych SLS, a kapsuła Orion ma zostać połączona z modułem serwisowym jeszcze latem. Problem w tym, że Blue Origin oraz SpaceX poinformowały właśnie, że przygotowywane przez nich lądowniki będą gotowe dopiero w październiku 2027 r., a więc do realizacji misji może dojść najwcześniej pod koniec przyszłego roku. Nie trzeba dodawać, że to oznacza, iż start misji Artemis 4 na początku 2028 r. wydaje się nierealny.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Pomimo tych przygotowań sama NASA nie przekazała jeszcze nawet podstawowych szczegółów dotyczących parametrów nowej misji, takich jak planowana orbita czy długość lotu. Howard Hu, szef programu Orion, wyjaśnił, że "z perspektywy Oriona nie ma dużej różnicy". Hu wskazuje też, że obecnie trwają analizy dotyczące procedur awaryjnych oraz zasilania i kontroli temperatury.
Zmiany mogą jednak dotknąć rakiety SLS. Artemis 3 miał korzystać z ostatniego egzemplarza modułu ICPS, a od misji późniejszych planowano przesiadkę na zmodyfikowany górny stopień Centaur. Rozważana jest opcja lotu bez górnego stopnia, by wydłużyć czas na modernizację tego elementu. NASA podkreśla, że jednym z najtrudniejszych wyzwań będzie skoordynowanie startów Oriona oraz obu lądowników, by umożliwić wspólne manewry na orbicie.
Inną kwestią są tutaj także testy nowych skafandrów Axiom Space do spacerów księżycowych. "Przekazaliśmy agencji kilka opcji testowania skafandrów w ramach Artemis 3. Byłoby to cenne doświadczenie, ale na razie nie mamy szczegółów" - przekazał rzecznik firmy, Russell Ralston. Z kolei prezes Axiom, Jonathan Cirtain, dodał: "Agencja wyraźnie komunikuje, że skafander poleci w przyszłym roku. Czy będzie to ISS, czy misja Artemis 3, tego jeszcze nie ustalono".
Wciąż nieznany jest także skład załogi Artemis 3. Administrator NASA, Jared Isaacman, zapowiadał w rozmowie z ABC News, że decyzja o wyborze astronautów jest już blisko, zwłaszcza że przygotowania wymagają rozpoczęcia szkoleń z wyprzedzeniem ponad roku. Przesunięcie startu na drugą połowę 2027 r. oznaczać może, iż plany dotyczące dwóch kolejnych lądowań w 2028 r. będą trudne do zrealizowania.