Ostatnie chwile lotu UPS 2976. Samolot stracił silnik

Amerykańska NTSB opublikowała zapis z kamer lotniskowych w Louisville w stanie Kentucky, na którym widać awarię samolotu cargo UPS Flight 2976. Krótko po starcie 4 listopada 2025 r. lewy silnik razem z pylonem odłączył się od skrzydła. W katastrofie w USA zginęło 15 osób, a śledztwo nadal trwa.

Moment katastrofy lotu UPS MD-11F.Moment katastrofy lotu UPS MD-11F.
Źródło zdjęć: © NTSB
Przemysław Juraszek

Samolotem był 34-letni McDonnell Douglas MD-11F o rejestracji N259UP. Maszyna wykonywała planowy krajowy rejs towarowy z lotniska Louisville Muhammad Ali International Airport do Honolulu na Hawajach. Według wstępnych danych Rady Bezpieczeństwa Transportu Stanów Zjednoczonych (NTSB) rozbieg przebiegał spokojnie aż do chwili rozpoczęcia kołowania.

Właśnie wtedy lewy silnik nr 1 wraz z większością pylonu oddzielił się od skrzydła. Maszyna wzniosła się tylko na 30 do 100 stóp nad ziemią, a potem straciła zdolność dalszego wznoszenia. NTSB bada teraz zarówno sam moment awarii, jak i stan elementów łączących pylon ze skrzydłem.

Według śledczych i analizy wideo silnik ogonowy zaczął wyrzucać płomienie. To może oznaczać, że zassał odłamki albo zaczął pracować w warunkach niedoboru tlenu z powodu silnego pożaru skrzydła przed nim. Przy jednym sprawnym silniku ciężki samolot nie był już w stanie utrzymać siły nośnej i szybko zaczął opadać.

Jak podaje portal AirLive badacze zwracają też uwagę na obciążenia pojawiające się w fazie rotacji. Właśnie wtedy na pylon działa maksymalny stres związany z precesją żyroskopową. To jeden z powodów, dla których śledztwo koncentruje się na wytrzymałości konstrukcji mocowania.

Śledztwo po katastrofie UPS 2976

Katastrofa pochłonęła 15 ofiar, w tym trzech członków załogi UPS i 12 osób na ziemi. Ponad 20 kolejnych osób odniosło obrażenia. Publikacja nagrania zbiegła się z trwającymi przesłuchaniami w śledztwie prowadzonym przez NTSB.

Dokumenty pokazują, że dwa miesiące przed katastrofą samolot stał sześć tygodni na ziemi z powodu naprawy pękniętego zbiornika paliwa. W tym czasie wykryto też korozję na belkach konstrukcyjnych. Pojawiły się ponadto niepotwierdzone informacje o dwugodzinnym opóźnieniu obsługowym związanym z lewym silnikiem w dniu wypadku.

"Nagranie potwierdza nasze najgorsze obawy związane ze zmęczeniem konstrukcji albo awarią mocowania. Oderwanie się całego silnika w czasie rotacji wskazuje na katastrofalny problem mechaniczny lub strukturalny, który nie dawał załodze żadnej szansy na odzyskanie kontroli" - ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa lotniczego analizujący materiał.

Krótko po tragedii z listopada 2025 r. Federal Aviation Administration wydała awaryjną dyrektywę zdatności do lotu. Urząd nakazał natychmiastowe kontrole wszystkich pozostałych w USA samolotów Boeing/McDonnell Douglas MD-11 i MD-11F pod kątem podobnych wad pylonu. Końcowy raport NTSB ma odtworzyć dokładną sekwencję awarii i wskazać nowe zalecenia bezpieczeństwa dla starzejących się szerokokadłubowych frachtowców.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY