Ocenili abramsy po manewrach. Opinia jest jednoznaczna
Na poligonie w okolicach Galati, rumuńska armia przeprowadziła manewry z Amerykanami. Wykorzystała w nich czołgi TR-85M1 Bizonul, co mocno podkreśliło niedobory, z jakimi w kontekście sił pancernych boryka się ten kraj NATO.
Aktualnie rumuńska armia wykorzystuje dwa typy czołgów - T-55, a także TR-85/TR-85M1 Bizonul. Obydwa mocno odstają od współczesnych standardów, jakimi powinna cechować się armia NATO. T-55 zostały zakupione w połowie lat 60-tych zeszłego wieku, a TR-85/TR-85M1 Bizonul to ich modernizacje, które opracowano w latach 70-tych i 80-tych zeszłego wieku.
Porównali abramsy do swoich czołgów
Podczas manewrów Rumuni korzystali z TR-85M1 Bizonul, a amerykanie z pięciu M1A2 SEP V2 Abrams. Rumuńskie ministerstwo obrony wyjaśniło, że miały one na celu "zwiększenie poziomu gotowości, poprawę interoperacyjności oraz wzmocnienie współpracy między rumuńskimi siłami zbrojnymi a armią USA".
Jednocześnie ćwiczenia uwzględniały bliższe zapoznanie się żołnierzy armii rumuńskiej z czołgami Abrams. Od razu wyłapali oni wiele różnic, jakie dzielą stare maszyny od amerykańskich konstrukcji.
- Różnice są bardzo duże. Zaczynając od cech techniczno-taktycznych, mówimy o mocy silników, gdzie moc czołgu Abrams jest znacznie wyższa niż czołgów, który posiadamy. Istnieją także konstruktywne różnice dotyczące ochrony i pancerza, jak również kalibru głównego uzbrojenia. To są główne różnice - powiedział pułkownik rumuńskiej armii Mihai Banescu.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Rumuni mają ambitne plany zakupowe
Rumuńskie ministerstwo obrony wielokrotnie podkreślało, że modernizacja sił pancernych to jedno z najważniejszych wyzwań na najbliższe lata. Sygnalizowano chęć zakupu nawet kilkuset nowoczesnych czołgów, ale póki co przełożyło się to na tylko jedno złożone zamówienie - na 54 amerykańskie czołgi M1A2 SEPv3 Abrams.
TR-85M1 Bizonul korzystają z gwintowanej armaty kal. 100 mm. M1A2 SEPv3 Abrams posiadają natomiast armatę gładkolufową M256 kal. 120 mm dostosowaną do wykorzystywania różnych rodzajów amunicji, a dodatkowo dysponują zaawansowanym systemem kierowania ogniem.
To czołgi, które na swoje potrzeby zamówiła również Polska i już od pewnego czasu je odbiera. Rumuni pierwsze sztuki powinni dostać w tym roku. Poza abramsami Rumuni wyrażają zainteresowanie także południowokoreańskimi K2 Black Panther.