Mają amunicję dla Ukrainy. Ale nie mogą jej sprzedać
Niemiecki koncern Rheinmetall informuje, że ma gotowe dostawy amunicji dla Ukrainy, ale nie może ich sprzedać z powodu braku finansowania. Prezes Armin Papperger wskazał na blokadę unijnego kredytu o wartości 90 mld euro.
Prezes Rheinmetall Armin Papperger mówi, że firma nadal produkuje sprzęt dla Ukrainy, a kluczowy problem dotyczy rozliczeń. Jak podkreślił, na magazynach czekają partie amunicji artyleryjskiej, których nie można przekazać bez finansowania wynikającego z unijnego pakietu wsparcia. Według Pappergera wąskim gardłem nie jest dziś produkcja, lecz pieniądze na odbiór zamówień.
W materiale wskazano, że w Unii Europejskiej wciąż nie zapadła decyzja o kredycie w wysokości 90 mld euro. Zgoda miała zapaść 24 lutego, jednak sprzeciw zgłasza premier Węgier Viktor Orban.
Jak czytamy na Defense Express, państwa UE przygotowały "plan B". Zakłada on, że kraje bałtyckie i skandynawskie uruchomią wsparcie w pierwszej połowie roku. W grę wchodzą dwustronne pożyczki o wartości ok. 30 mld euro, które nie wymagają jednomyślnej zgody wszystkich stolic unijnych. Taki mechanizm miałby przyspieszyć dostęp Ukrainy do środków.
Zagrożenie w powietrzu. Kto podejmuje decyzję o reakcji?
To nie pierwszy taki problem
Rheinmetall wcześniej sygnalizował podobne problemy. W przeszłości ograniczeniem były moce produkcyjne, teraz - jak twierdzi spółka - możliwe jest zwiększenie dostaw systemów obrony powietrznej, amunicji, a nawet czołgów. Brak jest jednak podmiotu, który sfinansuje zamówienia i odbierze wyprodukowany sprzęt.
W listopadzie 2025 r. pojawiły się informacje, że nie zabezpieczono pieniędzy na produkcję bwp Lynx w Ukrainie. Na początku stycznia ogłoszono plany przekazania pierwszych pięciu pojazdów i uruchomienia kolejnego etapu - zamówienia dodatkowych maszyn. To ma stopniowo odblokować projekt, choć tempo zależy od dostępnych środków.
Papperger odniósł się też do fabryki amunicji budowanej w Ukrainie przez Rheinmetall. Sprzęt technologiczny jest już przygotowany, ale spółka czeka na zakończenie prac po stronie cywilnej. Proces się wydłuża i, jak wskazano, do rozpoczęcia budowy może minąć jeszcze ok. rok. Choć kontrakt podpisano w lipcu 2024 r., a start produkcji planowano w ciągu 24 miesięcy, inwestycja opóźnia się m.in. po zmianie lokalizacji zakładu, o której informowano jesienią.