Latał koło Iranu. Amerykański MQ-4C nadał kod 7700 i przerwał misję
Amerykański dron rozpoznawczy MQ-4C Triton zniknął z radarów nad cieśniną Ormuz po nadaniu kodu 7700. Ostatnie minuty lotu maszyny o znakach 169660/OVRLD1 zarejestrował serwis Flightradar24.
22 lutego amerykański MQ-4C Triton wystartował z bazy Al Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i prowadził rozpoznanie w pobliżu terytorium Iranu. Maszyna przekazała w trakcie lotu kod 7700, oznaczający sytuację awaryjną, po czym zniknęła z ekranów radarów. Ostatnią fazę przelotu zidentyfikował serwis Flightradar24, śledząc trasę drona o rejestracji 169660 i znaku wywoławczym OVRLD1.
Jak podaje serwis Militarnyi, dron wykonywał zadania rozpoznawcze nad wodami w rejonie cieśniny Ormuz. Triton jest przeznaczony do długotrwałego dozoru dużych akwenów i stref przybrzeżnych. Może przekazywać dane w czasie rzeczywistym, co zwiększa świadomość sytuacyjną sił morskich na rozległych obszarach.
Systemy walki radioelektronicznej
Portal The Defence Network sugeruje, że w irańskim arsenale mogą znajdować się rosyjskie lub chińskie systemy walki radioelektronicznej, które mogły zakłócić łączność z dronem. To hipoteza dotycząca przyczyn utraty sygnału. W materiałach źródłowych nie podano, co dokładnie wydarzyło się z maszyną po zniknięciu z radarów.
Cyfrowi Bezpieczni. Najgroźniejsze cyberoszustwa – na co musimy uważać?
W Al Dhafra w ZEA stacjonują trzy amerykańskie drony MQ-4C Triton. Niedługo po incydencie, 25 lutego, wojsko USA wysłało kolejnego Tritona na misję. Maszyna przez kilka godzin operowała nad wodami międzynarodowymi na południowy wschód od irańskiego wybrzeża, w rejonie Zatoki Omańskiej.
Może się utrzymywać w powietrzu aż 30 godzin
MQ-4C Triton to bezzałogowiec dalekiego zasięgu zdolny utrzymywać się w powietrzu ponad 30 godzin. Operuje na wysokości do 17 tys. metrów, z prędkością do 610 km/h. Parametry te pozwalają na długotrwały dozór, obejmujący duże połacie oceanu i newralgiczne szlaki żeglugowe, takie jak cieśnina Ormuz.
W 2025 r. siły USA zidentyfikowały problemy flotylli MQ-4C, które mogą utrudniać ich użycie bojowe. Marynarka przeznaczyła dodatkowe 83,1 mln dol. na modernizację dwóch egzemplarzy do najnowszej wersji i zapowiedziała wnioskowanie o kolejne środki, aby usunąć usterki w całej flocie.