"Kolejny kamień milowy". ORP Ratownik coraz bliżej
"W Stoczni Wojennej położyliśmy stępkę pod okręt ratowniczy Ratownik. To kolejny kamień milowy" - podaje Polska Grupa Zbrojeniowa na X. Przypominamy, co to za jednostka, nad którą prace nabierają tempa.
"To kolejny kamień milowy w kluczowym programie realizowanym przez konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., PGZ Stoczni Wojennej Sp. z o.o. oraz Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A., który wzmocni zdolności ratownicze polskiej Marynarki Wojennej oraz zapewni ochronę krytycznej infrastruktury podmorskiej na Bałtyku" - czytamy na X.
Wiceprezes PGZ, Jan Grabowski, przekazał na konferencji poświęconej położeniu stępki pod ORP Ratownik, że okręt "wyróżnia wiele rzeczy, ale najważniejsze jest jedno: dzięki niemu i dzięki załogom okrętów ratowniczym Marynarka Wojenna będzie mogłą bezpiecznie wykonywać swoje zadania. Dla podwodniaków to narzędzie ma znaczenie absolutnie fundamentalne".
Zgodnie z harmonogramem ORP Ratownik ma zostać przekazany marynarce w 2029 r. Wtedy też ma uzyskać gotowość operacyjną. Oznacza to, że okręt ratowniczy będzie dostępny jeszcze zanim na stanie polskiej armii pojawią się nowe okręty podwodne.
Rozwój AI w 2026 r. Co nas czeka?
ORP Ratownik - co to za okręt?
ORP"Ratownik będzie dużą jednostką – największą tego rodzaju, jaka kiedykolwiek służyła w polskich siłach morskich. Publicznie dostępna specyfikacja techniczna opierana jest na początkowym projekcie, ale w wyniku dynamicznych prac nie powinna przejść poważnych modyfikacji. Okręt ma mieć kadłub o długości między 95 a 100 m, około 19 m szerokości i 5 m zanurzenia.
Wyporność nowego okrętu osiągnie nawet 6 tys. ton, co jest ponad trzykrotnie większe w porównaniu do dwóch używanych obecnie, starszych jednostek ratowniczych ORP Piast i ORP Lech. Dzięki temu możliwa będzie budowa lądowiska dla śmigłowców. To istotna poprawa, ponieważ starsze okręty mimo posiadania platform do współpracy ze śmigłowcami, nie oferują możliwości ich lądowania. W tej chwili ładunki, rozbitkowie czy ranni są podnoszeni przez śmigłowiec wiszący nad platformą.
ORP Ratownik będzie obsługiwany przez załogę składającą się z około 110 oficerów i marynarzy. Autonomia okrętu wyniesie od 30 do 40 dni, co umożliwi prowadzenie długotrwałych działań bez potrzeby wchodzenia do portu.
Wyposażenie ORP Ratownik
ORP Ratownik zostanie wyposażony w zaawansowane systemy sonarowe, ułatwiające przeszukiwanie dna morskiego – zgodnie z informacjami od "Polski Zbrojnej", najprawdopodobniej będą to sonar boczny i holowany. W porównaniu do starszych jednostek istotną nowością będzie system dynamicznego pozycjonowania, który umożliwi utrzymanie okrętu w jednym miejscu bez użycia kotwicy.
Wyposażenie ratownicze będzie obejmować systemy komór dekompresyjnych, które umożliwiają bezpieczne usunięcie nadmiaru azotu z organizmu. Azot ten gromadzi się podczas oddychania w wysokim ciśnieniu, jak ma to miejsce podczas nurkowań na dużych głębokościach, i stanowi zagrożenie dla życia, gdy wynurzanie jest zbyt szybkie.
Na pokładzie jednostki znajdzie się także sprzęt do wentylacji wnętrz zatopionych okrętów podwodnych oraz dostarczania na ich pokład zapasów żywności, narzędzi i leków. Okręt będzie mógł również wydobywać z dna duże obiekty, a jego wyposażenie pozwoli nurkom na operacje na głębokości co najmniej 90 m.