Cios dla Iranu. USA trafiły Warszawiankę
Wśród strat, jakie irańska flota poniosła w starciach z Amerykanami znalazł się przynajmniej jeden okręt podwodny projektu 877 "Warszawianka". Analitycy Defense Express podkreślają, że to cios dla Teheranu, który dysponował jedynie trzema takimi jednostkami.
Z informacji podawanych przez Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) wynika, że od początku operacji wojskowej przeciwko Iranowi amerykańskie siły uderzyły już w ok. 6 tys. celów.
Zniszczonych miało zostać m.in. 60 irańskich okrętów wojennych, 30 stawiaczy min i przynajmniej jeden okręt podwodny, który wedle słów gen. Dana Caine'a udało się trafić pociskami ATACMS.
Iran stracił Warszawiankę
Iran zaprzeczał, ale analitycy Defense Express oraz portalu The War Zone wskazują, po analizie zdjęć satelitarnych, że do trafienia faktycznie doszło i był to okręt podwodny projektu 877 "Warszawianka". Jeden z zaledwie trzech, jakie Rosjanie dostarczyli Iranowi. Noszą nazwy Tareg (stępka położona w 1991 r.), Noor (1991 r.) oraz Yunes (1992 r.).
Dwa zostały przekazane w grudniu 1992 r., a trzeci dopiero we wrześniu 1996 r. Choć są to jednostki o znaczących możliwościach, w przypadku Iranu wiele mówiło się o dręczących je problemach technicznych oraz niedoborach uzbrojenia.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Rosjanie dostarczyli okręt bez kluczowego uzbrojenia
"Jeśli weźmiemy pod uwagę czas po 1991 r., Iran jest być może jedynym krajem, do którego Rosja nie dostarczyła pocisków manewrujących 3M54 Kalibr jako uzbrojenia dla okrętów podwodnych z tej rodziny. Standardowe uzbrojenie na okrętach podwodnych projektu 877 to 18 torped lub 24 miny morskie w sześciu wyrzutniach torped kal. 533 mm" - piszą analitycy Defense Express.
W efekcie zastosowania silników spalinowo-elektrycznych, Warszawianki zyskały przydomek "akustycznych czarnych dziur". Są to okręty podwodne mogące osiągać do 300 m głębokości zanurzenia i prędkość maksymalną ok. 18 węzłów.