Operacja Most III. Polacy, którzy ocalili Londyn, pompując samolot herbatą
Czy można wylądować dużym samolotem tuż pod nosem Niemców? Obok baterii szybkostrzelnych działek przeciwlotniczych, pomiędzy 100-osobowym oddziałem żandarmerii i obsługującą polowe lotnisko kompanią Luftwaffe? A potem bezpiecznie wystartować, porywając supertajną broń Hitlera? Można. Polacy to udowodnili.