Chińska armia podróbek

Strona głównaChińska armia podróbek
06.03.2012 15:03
1 / 10
Chińska armia podróbek

Kopiują nie tylko ciuchy i samochody, ale też czołgi, samoloty i okręty. Ukradli nawet pomysł Polaków!

Chińczycy podrabiają na potęgę. Nie dziwi to nikogo i właściwie codziennością jest widok butów marki Pumba, dresu Abibas czy elektroniki Panasonix. Od bardzo dawna Chiny specjalizują się również w podrabianiu uzbrojenia innych krajów. Od broni ręcznej, przez czołgi i samoloty po wielkie okręty wojenne - setki kosztujących miliony technologii mają swoje chińskie odpowiedniki.

Najwięcej podrobionych projektów bazuje na technologii byłego ZSRR, ale zdarzają się też przypadki spektakularnego kopiowania rozwiązań militarnych innych krajów. Na taki stan rzeczy przez lata miało wpływ wiele czynników. Bardzo ważny dla nasilenia procederu był upadek Związku Radzieckiego, po którym w Rosji zapanował na tyle duży chaos, że Chińczycy mogli z łatwością pozyskać prototypy lub gotowe rozwiązania wojskowych maszyn i równie łatwo je skopiować. Do tego należy dołożyć podejście chińskich władz, które mówi, że skoro ktoś opracował technologię, to nie ma przeszkód, by każdy mógł z niej skorzystać. Oczywiście rządząca w Państwie Środka partia oficjalnie nie przyznaje się do szpiegostwa przemysłowego i kopiowania cudzych technologii, ale faktem jest, że patrząc na wiele pojazdów, samolotów czy karabinów, trudno pozbyć się wrażenia, że już to gdzieś widzieliśmy.

GB/JB/GB

Myśliwce Su-27 i J-11B

2 / 10
323925491961178537

Jednym z najczęściej przytaczanych przykładów kopiowania technologii innych krajów przez Chińczyków jest konstrukcja samolotu odrzutowej Shenyang J-11B, który na pierwszy rzut oka ciężko jest odróżnić od rosyjskiego Su-27. W 1995 roku Chiny podpisały z Rosją kontrakt na konstrukcję 200 maszyn Su-27. Samoloty miały być zbudowane dla chińskiej armii, w chińskich fabrykach, ale na licencji rosyjskiej i z rosyjskich części. Kontrakt wart 2,5 miliarda dolarów uwzględniał wyposażenie maszyn w rosyjską awionikę i radary. Chińczycy mieli dostać maszyny, ale dając jednocześnie zarobić rosyjskiemu przemysłowi. Tymczasem powstało 95 z 200 maszyn, potem Chiny oświadczyły, że Su-27 nie spełnia już ich wymagań i kontrakt do dzisiaj pozostaje niewypełniony. Umowa została podobno zerwana przez stronę rosyjską po tym, jak odkryli oni, że Chińczycy skopiowali technologię i stworzyli własną maszynę Shenyang J-11B - samolot, który do złudzenia przypomina Su-27.

Karabiny AK-47 i Typ 56

3 / 10
323925491961440681

Kałasznikow AK-47 to najpopularniejszy karabin świata. Broń w połowie ubiegłego wieku rozpowszechniła się właściwie na całym globie... poza Chinami. W Państwie Środka powstała kopia słynnej, rosyjskiej broni - karabin SKS Typ 56. Chińska wersja miała równie prostą konstrukcję, co AK-47, a jej cechą charakterystyczną był składany bagnet, który w odróżnieniu od radzieckiej konstrukcji, przymocowany był na stałe, co zapobiegało jego zgubieniu. Kopia AK-47 przez wiele lat cieszyła się sporą popularnością i okazała się dorównywać swojemu pierwowzorowi.

Na zdjęciu: Na górze chiński karabin Typ 56, na dole składany AK-47.

Pojazdy Hummer H1 i Xiaolong XL2060L

4 / 10
323925491961702825

Amerykański Hummer H1 zna chyba każdy. Również na tym polu Chińczycy nie zostają w tyle i stworzyli własną wersję słynnego pojazdu. Xiaolong XL2060L jest przeznaczony dla wojska, waży 3,6 tony, ma 183 KM mocy i porusza się z prędkością do 115 km/h. Pojazd kosztuje około 120 tys. euro. Ciekawostka: Hummer H1 wywodzi się od amerykańskiego wozu bojowego HMMWV (potocznie Humvee), tymczasem na ulotce reklamującej chiński odpowiednik możemy zobaczyć, że jest to pojazd typu HUMV.

Na zdjęciu: Na górze Hummer H1, na dole Xiaolong XL2060L.

Czołgi T-72, Leopard, Abrams i ZTZ 99

5 / 10
323925491961964969

Każdy kto, choć odrobinę interesuje się czołgami, rozpozna tak charakterystyczne konstrukcje jak T-72 (ZSRR), Leopard (Niemcy) czy M1 Abrams (USA). Wszystkie te maszyny okazały się bardzo udanymi konstrukcjami i sprawdzają się na polu bitwy. Chińczycy nie mogli pozostać obojętni wobec takiego sukcesu światowej myśli technicznej i stworzyli czołg ZTZ 99. Podwozie tej maszyny to właściwie wierna kopia podwozie T-72, wieża dziwnie przywodzi na myśl niemieckiego Leoparda a wiele innych elementów – amerykańskie Abramsy. Nie zmienia to jednak faktu, że ZTZ 99 to jeden z najlepszych czołgów trzeciej generacji - nic dziwnego, skoro czerpie garściami z najlepszych projektów.

Samolot F-22 i J-20

6 / 10
323925491962161577

Jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą technologią militarną dzisiejszych czasów jest Stealth, czyli niewidzialność dla radarów. Niedawno świat obiegły zdjęcia chińskiego samolotu J-20, który do złudzenia przypomina projekty takich myśliwców jak F-22 Raptor czy odrobinę już leciwy F-117A. Wspólnym elementem tych maszyn jest właśnie technologia Stealth. Czy Chińczykom udało się skopiować to bardzo zaawansowane rozwiązanie? Oficjalnego potwierdzenia nie mamy, ale zdjęcia zdają się mówić same za siebie.

Na zdjęciu: Na górze F-22, na dole chiński J-20.

Pistolety wz.63 i Typ 82

7 / 10
323925491962423721
Źródło zdjęć: © MON

Pistolet maszynowy wz. 1963 Rak (wz.63) to polski pistolet maszynowy kalibru 9 mm opracowany w latach 60. XX wieku przez prof. Piotra Wilniewczyca. Broń przeznaczona dla niektórych pododdziałów wojska, w tym załóg wozów bojowych, używana także przez jednostki Milicji. W latach osiemdziesiątych bezlicencyjną kopię pistoletu maszynowego wz.63 oznaczoną jako Type 82 produkował chiński koncern Norinco. Chińskie pistolety maszynowe Type 82 powstawały w dwóch wersjach. Jedna jest identyczna z pistoletem maszynowym wz.63, druga posiada celownik przerzutowy przeniesiony na koniec zamka i dłuższą kolbę.

Czołgi T-54A i Typ 59

8 / 10
323925491962620329
Źródło zdjęć: © Matanya/Wikipedia

Do początku XXI w. trzon chińskich wojsk pancernych stanowiły czołgi Typ 59. Jak można się spodziewać, jest to kopia rosyjskiej maszyny T-54A - najpopularniejszego czołgu na świecie, który służy w armiach ponad 50 krajów. Ciekawostką jest, że z chińskiej wersji pojazdu korzystały armie Iranu, Korei Północnej, Pakistanu i... Wielkiej Brytanii.

Na zdjęciu: Na górze T-54, na dole chiński Typ 59.

Śmigłowce Eurocopter Tiger i Z-10

9 / 10
323925491962882473

Mniej wtajemniczonym chiński śmigłowiec Z-10 może przypominać słynnego amerykańskiego Apache’a AH-64 Longbow. Nic bardziej mylnego, Chińczycy nie skopiowali rozwiązania jankesów - skopiowali rozwiązanie Niemców i Francuzów. Eurocopter Tiger to dwusilnikowy, dwumiejscowy, śmigłowiec szturmowy opracowany przez europejskie konsorcjum Eurocopter. W Niemczech znany jako Tiger, we Francji i Hiszpanii jako Tigre. Występuje także pod oznaczeniami EC665 i PAH-2. To właśnie ta maszyna stanowiła "inspirację" chińskich inżynierów.

Na zdjęciu: Na górze Eurocopter Tiger, na dole chiński Z-10.

Lotniskowiec Varyag

10 / 10
323925491963144617
Źródło zdjęć: © US Navy

Nasz przegląd ciekawych, chińskich kopii zakończymy okrętem, który wcale kopią nie jest, ale historia jego pozyskania doskonale wpisuje się w chińską politykę budowania uzbrojenia. W 1988 roku Związek Radziecki zakończył budowę dumy marynarki - lotniskowca Ryga. Okręt w 1990 zmienił nazwę na Varyag, na cześć słynnego, radzieckiego krążownika. Do 1992 roku lotniskowiec posiadał wszystkie systemy, oprócz elektroniki. Rozpad ZSRR spowodował jednak, że okręt stał się własnością Ukrainy, wylądował w doku i do 1998 roku został pozbawiony niemal wszystkiego: steru, silnika i wielu kluczowych systemów. Lotniskowiec, a właściwie to co z niego zostało, wystawiono na aukcję. Licytację wygrali Chińczycy, którzy obiecywali zamienić okręt w oryginalne kasyno i park rozrywki. Tak się oczywiście nie stało i eskortowany przez 27 okrętów kadłub lotniskowca Varyag trafił do największej chińskiej stoczni, gdzie tchnięto w niego nowe życie. Pod koniec 2011 roku świat obiegły zdjęcia ogromnego chińskiego lotniskowca Shi Lang.
Pierwsze próby morskie nowej broni, zbudowanej w oparciu o kadłub Varyaga były pomyślne. Teraz Chinom brakuje już tylko porządnych, nowoczesnych samolotów, które mogą operować z pokładu okrętu, ale znając zdolności Państwa Środka, pewnie niedługo zobaczymy jakąś ulepszoną kopię Harriera.

Na zdjęciu: Lotniskowiec Varyag podczas holowania do portu

GB/JB/GB

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (714)