Chcą rozmieścić HIMARS-y. To może być zły pomysł
Tajwańskie wojsko planuje ustawić wyrzutnie M142 HIMARS z rakietami ATACMS na przybrzeżnych wyspach zaledwie ok. 40–45 km od Chin kontynentalnych. Zasięg 300 km pozwoli razić porty i lotniska, natomiast ukraińscy analitycy z portalu Defense Express podają, że "może się to okazać bardzo złym pomysłem".
Tajwan reaguje na regularne ćwiczenia wojskowe Chin wokół wyspy. Wyrzutnie M142 HIMARS mają stanąć nie tylko na głównym lądzie, lecz także na wyspach blisko kontynentu. W planach są m.in. archipelag Penghu (ok. 140 km od Chin) oraz Dongyin, oddalony o ok. 45 km od wybrzeża. Takie rozmieszczenie ma zwiększyć zdolność rażenia celów w głąb Chin.
Kluczowe jest uzbrojenie. Tajwańskie HIMARS mają wykorzystywać zarówno pociski GMLRS o zasięgu ok. 70 km, jak i balistyczne ATACMS sięgające do 300 km. Dzięki temu możliwe staje się uderzenie w wojskowe porty, bazy rakietowe, jednostki oraz lotniska po stronie chińskiej, co w razie konfliktu stanowiłoby poważny argument odstraszający.
Jednocześnie bliskość frontu to poważne ryzyko. Koncepcja M142 HIMARS zakłada wysoką mobilność: szybki ogień i natychmiastową zmianę pozycji. Na małej wyspie manewr ucieczki jest ograniczony, a Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza dysponuje szerokim arsenałem zdolnym dosięgnąć Dongyin bez większego trudu.
Pociski Oriesznik. Czy możemy się przed nimi bronić?
Ukraińcy analitycy z serwisu Defense Express zauważają, że choć HIMARS z ATACMS może atakować chińskie jednostki wojskowe, to rozmieszczenie broni na niewielkich obszarach blisko Chin "może okazać się bardzo złym pomysłem".
Tajwan chce chronić HIMARS-y
Tajwan planuje osłonę inżynieryjną. Wyrzutnie mają być ukrywane w tunelach i bunkrach istniejących już na wyspach i wyprowadzane jedynie na czas odpaleń. Jednak nawet takie rozwiązanie nie eliminuje ryzyka, bo każde stałe ukrycie może zostać wykryte i zniszczone, a rozmieszczenie silnej obrony powietrznej na małym obszarze również naraża ją na uderzenia.
Istotnym zagrożeniem jest też rozpoznanie przeciwnika. Nawet jeśli Chiny nie uderzą od razu we wszystkie potencjalne schrony, do odpalenia rakiet wyrzutnie będą musiały wyjechać z ukrycia. Użycie dronów dyżurujących nad rejonem oczekiwania na cel może ułatwić wykrycie i natychmiastowy atak na HIMARS w trakcie ruchu lub przygotowań do strzału.
W tle pojawia się scenariusz desantu. W razie operacji morskiej część systemów mogłaby zostać zniszczona lub nawet przejęta. Podsumowując, rozmieszczenie HIMARS z ATACMS na Penghu i Dongyin może umożliwić uderzenia o dużej skali na cele w Chinach, ale jednocześnie ryzyko utraty tych cennych wyrzutni oceniane jest jako bardzo wysokie.