B-1 nad Iranem. Jedna misja, 100 bomb
Jak poinformował "Wall Street Journal", podczas misji, która miała na celu uratowanie drugiego członka załogi zestrzelonego myśliwca F-15E Strike Eagle, amerykańskie bombowce B-1 zrzuciły ok. stu 900-kilogramowych bomb.
Iranowi udało się zastrzelić myśliwiec F-15E Strike Eagle 3 kwietnia. Członkowie załogi katapultowali się, ale uratowanie drugiego z nich zajęło więcej czasu i pochłonęło bardzo dużo środków. Amerykanie w ramach misji z tym związanej wykorzystali wiele sprzętu i, jak się okazuje, również uzbrojenia.
Kulisy misji ratunkowej nad Iranem
Amerykańskie bombowce B-1 wykonały misję zrzucenia ok. stu bomb o masie 900 kilogramów każda. Według "Wall Street Journal", ładunki zrzucano na drogi oraz na siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), aby zagwarantować powodzenie akcji ratunkowej.
Głównym celem B-1 było zniszczenie infrastruktury drogowej w pobliżu strefy ratunkowej, co miało uniemożliwić irańską interwencję wobec sił USA poszukujących zaginionego członka załogi F-15E Strike Eagle. Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że powierzchnia dróg w okolicy poszukiwań została poważnie uszkodzona.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Amerykanie użyli 155 samolotów
Podczas poniedziałkowej (6 kwietnia) konferencji prasowej prezydent Donald Trump przedstawił szczegóły dotyczące operacji ratunkowej. Podkreślił, że w misji brało udział 155 samolotów.
- W dużej mierze to był podstęp. Chcieliśmy, żeby Irańczycy myśleli, że ten żołnierz jest w innym miejscu, bo mieli tam ogromne siły zbrojne. Tysiące ludzi go szukały - relacjonował Trump.
Opisywane przez "Wall Street Journal" B-1 są bombowcami o bardzo dużym udźwigu. Każda tego typu maszyna może przenosić ładunek o masie nawet 34 ton. Charakteryzują się zmienną geometrią skrzydeł, co pozwala im na osiąganie prędkości do 1,25 Ma na wysokości do 18 km. Wśród przenoszonego przez nie uzbrojenia mogą znajdować się m.in. pociski manewrujące, a także bomby lotnicze typu Mk82 i Mk84. Te ostatnie ważą ok. 900 kg.