"Film" to właściwie złe słowo. Twórcy nazywają takie produkcje "doświadczeniami VR". Poniekąd mają rację - w zwykłych filmach widz przecież nie może rozglądać się dookoła. Cóż to więc za nowe doświadczenie VR?
Gwiazda drużyny Cleveland Cavaliers, LeBron James, został głównym bohaterem 12-minutowego nagrania. Jego widz może popatrzeć na bardzo widowiskowy trening. Produkcja ta dostępna jest już w sklepach z aplikacjami Oculus Store oraz w Milk VR.
Właściciele Gear VR mogą spodziewać się coraz większej liczby podobnych produkcji - wydaje nam się, że zaczną pojawiać się one z większą częstotliwością wraz z premierą "pecetowej" wersji VR, czyli Oculus Rift VR oraz, o ile HTC w ogóle uda się skończyć swój projekt, HTC Vive.
Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: ArcaBoard - lewitująca deskorolka z prawdziwego zdarzenia