Test telefonu Sony Ericsson W580i

Strona głównaTest telefonu Sony Ericsson W580i
29.04.2008 12:02
Test telefonu Sony Ericsson W580i
Źródło zdjęć: © Sony Ericsson

Tym razem „na tapecie” kolejny z Sony Ericssonów z serii Walkman. To linia produktowa, która wyjątkowo dobrze przyjęła się wśród polskich użytkowników. Wspólnym mianownikiem jest to, że są to telefony muzyczne. Jednak jeśli chodzi o wygląd to mamy pełną gamę do wyboru.

Tym razem „na tapecie” kolejny z Sony Ericssonów z serii Walkman. To linia produktowa, która wyjątkowo dobrze przyjęła się wśród polskich użytkowników. Wspólnym mianownikiem jest to, że są to telefony muzyczne. Jednak jeśli chodzi o wygląd to mamy pełną gamę do wyboru. Od klasycznego wyglądu, do kształtów bardziej ekstrawaganckich – od telefonów najprostszych, do tych z tzw. górnej półki. W580i możemy uznać ze średniej półki. Na początku jedna mała uwaga techniczna. Opisywany model mieliśmy od Sony Ericssona na dość krótki czas, bo następnych chętnych do „zabawy” było sporo. Żeby dowiedzieć się czegoś więcej musieliśmy skorzystać z uprzejmości operatora Orange. Dlatego testowany przez nas Sony Ericsson W580i miał zainstalowane Orange Menu. Może w efekcie końcowym nie miało to jednak decydującego znaczenia, ale warto to zaznaczyć.

W pudełku znajdziemy:

Telefon

Ładowarkę

Kabel USB do wymiany danych z komputerem

Słuchawki ze złączem minijack

Kartę Memory Stick Micro

Płytę

Instrukcję

*Pierwsze wrażenie. *Może nie powinniśmy być aż tak bezkrytyczni –. tym bardziej, że za każdym razem to jednak tylko subiektywna ocena. Prawda jest jednak taka, że telefon po prostu nam się spodobał. Ładnie wygląda, jest bardzo poręczny, niewielkich rozmiarów (99x47x14 mm), waży 94 gramy. Dobrze wygląda w dłoni kobiety, jak i przy uchu mężczyzny, czyli po prostu jest bardzo uniwersalny.

288761821598070931
Źródło zdjęć: © ZOBACZ GALERIĘ (fot. Sony Ericsson)

[

288761821598202003

ZOBACZ GALERIĘ (fot. Sony Ericsson) Obudowa i ekran. **Obudowa w modelu W580. to slider, czyli jest rozsuwana (po jej zamknięciu automatycznie blokuje się klawiatura). Ekran ma wymiary 3,3 x 4,3 centymetra. Wydaje się, że dla przeciętnego użytkownika telefonu komórkowego, który nie ma zacięcia do fotografowania, bądź nagrywania filmików powinien być wystarczający (ma 262 tys. kolorów). Gdy telefon jest zsunięty mamy do dyspozycji najważniejsze klawisze nawigacyjne. Dzięki temu możemy odbierać połączenia, czytać SMS-y, czy słuchać nagrań bez konieczności jego rozsuwania. Gdy to uczynimy będziemy mieć do dyspozycji całkiem sporą klawiaturę. Dzięki niej całkiem wygodnie i sprawnie da się pisać wiadomości tekstowe. Ktoś, kto lubi pisać SMS-y oburącz będzie miał pełne pole do popisu bez obawy, że narobi
literówek. Zobacz także ](http://tech.wp.pl/test-telefonu-nokia-n82-6034806268286081a)

Aparat fotograficzny. Trochę nie w tym miejscu powinien być jego opis (nie on ma być wabikiem, który skłoni do kupna SE W580i), ale ma to związek z obudową, więc postanowiliśmy umieścić go od razu na początku. Otóż w modelu W580. oczko obiektywu jest zabezpieczone wtedy, gdy telefon jest zsunięty. Ujrzymy je na tylnej części obudowy dopiero po rozsunięciu naszego telefonu. Aparat ma rozdzielczość 2 megapikseli, więc na rynku są już dostępne znacznie lepsze. Jednak pamiętajmy – to telefon muzyczny z serii Walkman, a nie fotograficzny z serii Cyber-shot, więc coś za coś. Miłośnicy lepszej jakości zdjęć coś od Sony Ericssona dostaną, ale nie będzie to W580i.

Odtwarzacz … Sony Ericsson W580. to telefon z serii Walkman (ponieważ to już kolejny raz w tym tekście zostało powtórzone obiecujemy, że do końca tekstu postaramy się mocno to „przypomnienie” ograniczyć). Urządzenie wyposażono w stereofoniczne słuchawki – podobnie zresztą jak poprzedników, czy inne telefony z tej serii. Poza słuchaniem radia daje nam możliwość odtwarzania plików muzycznych, czy plików wideo. Podobnie jak inne muzyczne modele W580i ma przycisk Direct Music, dzięki któremu łatwiej sterować jego muzycznymi funkcjami. Został on umieszczony pod ekranem, dzięki czemu możemy z niego korzystać bez konieczności rozsuwania telefonu. Nadejście połączenia w momencie, w którym słuchamy muzyki spowoduje automatyczne wstrzymanie tej ostatniej funkcji.

W porównaniu do swoich poprzedników W580. posiada także opcję wizualizacji i wyświetlania okładek albumów. Znajdziemy także lansowaną ostatnio przez Sony Ericssona usługę TrackID, czyli możliwość wyszukania utworu, którego nie znamy. Jeśli np. usłyszymy go w radiu, to (zazwyczaj) wystarczy, że nagramy jego kilka sekund to jest szansa, że nagranie zostanie zlokalizowane i dzięki temu poznamy jego wykonawcę i tytuł. W oryginalnym zestawie otrzymamy kartę pamięci (Memory Stick Micro) o pojemności 512 MB. Mamy jednak możliwość dokupienia karty o pojemności do 4 GB. Przy założeniu, że jedno nagranie muzyczne zajmuje do ok. 3 MB widać, że miejsca na nie mamy mnóstwo. Sam telefon ma 12 MB wbudowanej pamięci.

Tu także natkniemy się na różnice, między zainstalowanym menu producenta, a Orange Menu. W urządzeniu, które dostaliśmy do testów od Orange znajduje się usługa Orange Music, która w wersji od producenta oryginalnie zainstalowana nie jest. Podobnie sytuacja ma się z Orange World.

*… i nie tylko. *W580. ma też dla nas w zanadrzu ukrytą niespodziankę. Nie jest to może jakaś super nowość – w końcu już Nokia coś takiego pokazała, ale w telefonie muzycznym można to uznać za coś niestandardowego. W580i ma bowiem wbudowane pewne funkcje kojarzące się z telefonami sportowymi (jeśli taką kategorię uznać za coś rzeczywistego, a nie sztucznie wykreowany twór).

W omawianym modelu Sony Ericssona zainstalowano mini zestaw treningowy. Mamy zatem krokomierz, dzięki któremu możemy się dowiedzieć ile kroków wykonaliśmy, gdy trzymaliśmy telefon w kieszeni. Jest (jakże lubiany głównie przez panie) licznik kalorii. Program treningowy umożliwi nam ustawianie dziennych limitów odległości, czasów, planowanie aktywności oraz porównywanie efektów naszego wysiłku z naszymi wcześniejszymi dokonaniami. Żeby złagodzić trudy zrzucania zbędnych kilogramów możemy to robić ze słuchawkami na uszach bez konieczności dźwigania dodatkowego urządzenia.

Transmisja danych. W tej kwestii za Sony Ericssonem trudno dogonić. W opisywanym przed miesiącem modelu W660i, który przecież jest także z serii Walkman można było korzystać z technologii UMTS. W przypadku W580. dostępny jest „tylko” EDGE. No bo tak. Nie jest to może jakaś dramatyczna wada, jeśli w ogóle można nazwać to wadą. W końcu to telefon, który z założenia oferuje przede wszystkim funkcje rozrywkowe, a nie biznesowe. Stąd też fakt, czy ma UMTS, czy EDGE w jego wypadku jest sprawą raczej drugorzędną. Inna sprawa, że wspomniany chwilę wcześniej przykład W660i pokazuje, że obsługa technologii 3G w telefonie muzycznym nie jest niczym nadzwyczajnym. Oprócz możliwości pracy w technologii EDGE W580i posiada Bluetooth, dzięki któremu można go zsynchronizować z innymi urządzeniami. W przypadku komputera pomocny będzie też kabel USB, który znajdziemy w zestawie.

*Bateria. *W tym modelu mamy litowo-polimerową o pojemności 93. mAh z czasem czuwania do 370 godzin i rozmów do 9 godzin. Trzeba przyznać, że w porównaniu do poprzednich modeli – w tym uznawanego przez co poniektórych za kultowego K750i – bateria wytrzymuje znacznie dłużej. Jednak podobnie jak w innych modelach tego producenta mamy „zmyłę”. Ciągle tę samą, więc nie będziemy się kolejny raz rozpisywać. W skrócie – po dłuższej rozmowie na ekranie możemy zobaczyć, że bateria jest kompletnie rozładowana. Po krótkiej przerwie okazuje się jednak, że do całkowitego rozładowania jeszcze dużo brakuje. I nie jest to kwestia tylko jednej kreski. Tyle na ten temat.

*Podsumowanie. *W580. to kolejny model Sony Ericssona, który można uznać za udany. Niebrzydki, funkcjonalny, dla niezbyt wymagających. Daje natomiast możliwość instalowania dodatkowych funkcji bez konieczności korzystania z karty pamięci. W przypadku egzemplarza, który otrzymaliśmy w drugim podejściu, czyli od Orange zainstalowaliśmy usługę Navifon. Posiadając odpowiednią przystawkę mogliśmy korzystać z całkiem solidnej nawigacji satelitarnej w bądź co bądź prostym modelu, co też mu trzeba dopisać do zasług.

Żeby za mocno nie nasłodzić - W580. ma także swoje mniej lub bardziej drobne niedociągnięcia. Niezbyt wygodnie wkłada się i wyjmuje kartę SIM. Głównie za sprawą niestandardowego kształtu samego telefonu, który utrudnia zdjęcie tylnej klapki. Problemy napotkamy też przy wyjmowaniu karty pamięci. Wrażenie pozostaje pozytywne. Ponieważ telefon nie ma specjalnych fajerwerków to można uznać, że jest ze średniej półki. Jego zakup nie powinien zatem mocno nadwerężyć naszych finansów. A w rewanżu powinniśmy spodziewać się solidnego urządzenia z wieloma rozrywkowymi funkcjami.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (9)