TEST: Samsung Galaxy Note 7. To smarfon do zadań specjalnych

To z pewnością jeden z bardziej udanych smartfonów Samsunga. Duży, wydajny, pięknie zaprojektowany, ze świetnym aparatem. Nie jest jednak dla każdego, choćby ze względu na wysoką cenę.

Samsung Galaxy Note 7
Źródło zdjęć: © WP | Jakub Tujaka

Wygląd

Na pierwszy rzut oka nowy Samsung Galaxy Note 7 prezentuje się znakomicie. Wykonany z metalu i szkła, wyposażony został w duży ekran (5,7”. rozdzielczość 1440 x 2560) wykonany w technologii SuperAMOLED. A to oznacza, że kolory są jasne, żywe i soczyste. Wyświetlacz jest delikatnie zakrzywiony, trochę na podobieństwo Galaxy S7 Edge. Z tyłu i z przodu urządzenie pokryte jest pancernym szkłem Gorilla Glass 5, co powinno sprawiać, że Note 7 nie będzie łatwy do zarysowania.

Wyświetlacz ma funkcję „Always on”, czyli nawet na zablokowanym ekranie mogą być wyświetlane różne informacje. Ich wybór zależy od użytkownika –. mogą to być godzina i data, kalendarz, albo obraz.

Samsung Galaxy Note 7
© Samsung Galaxy Note 7 (fot. WP)

Na brzegach Galaxy Note 7 znajdują się przyciski głośności i przycisk uruchamiania. Na dole znajdziemy slot słuchawkowy, wyjście USB-C oraz rysik. Galaxy Note 7 spełnia normę IP68. a to oznacza, że jest pyło- i wodoodporny. Całość przyjemnie i pewnie leży w dłoni.

Rysik

Obraz
© (fot. WP)

Czymże byłby Note bez rysika? To cecha wyróżniająca całą linię smartfonów Galaxy Note, a nowy S-Pen ma czułość 409. punktów (dwa razy więcej, niż w poprzednim modelu Note’a). Zostałon wyposażony w nowe funkcje. Bardzo przydatna jest opcja robienia notatek na zablokowanym ekranie. Jest tu jednak jedno „ale” – funkcja ta zadziała tylko wtedy, gdy z zablokowanego urządzenia wyciągniemy rysik. Jeśli rysik będzie wyciągnięty, a wy zablokujecie ekran i spróbujecie pisać, to nic się nie wydarzy.

Obraz
© (fot. WP)

Rysik został też wyposażony w funkcję lupy –. przyda się to zarówno osobom z wadą wzroku, jak i np. do dokładnego oglądania zdjęć. Nowy S-Pen wyczuwa siłę nacisku, więc pismo lekkie albo mocne będzie odpowiednio odwzorowane na ekranie.

Wspominałam już, że Galaxy Note 7 jest wodoodporny. Ważną wiadomością jest to, ze rysik również. Notatki na ekranie można robić nawet w momencie, gdy telefon jest zachlapany.

Krawędzie

Zakrzywione krawędzie ekranów stają się powoli znakiem wyróżniającym Samsunga. W Galaxy Note 7 taki też się znalazł, ale krzywizna nie jest tak wyraźna, jak np. w modelu Galaxy S7 Edge. Mimo to producent starał się tę przestrzeń zagospodarować i dodał specjalne panele, które można wysunąć z krawędzi odpowiednim ruchem palca. Z tego miejsca możemy mieć szybki dostęp do ulubionych aplikacji, najważniejszych kontaktów, kalendarza czy pogody.

Zakrzywione krawędzie przeważnie robią wrażenie. Ale w przypadku Note’a 7 są na tyle niewyraźne, że paneli krawędziowych równie dobrze mogłoby po prostu nie być.

Wydajność

Pod tym względem Galaxy Note 7 należy do najpotężniejszych smartfonów na rynku. Wewnątrz znajduje się 6. GB pamięci wewnętrznej, z czego do dyspozycji użytkownika pozostaje 45,2 GB. Jest też slot na kartę SD. Procesor to ośmiordzeniowy Exynos 8890, współpracujący z 4 GB RAM. Całość działa pod kontrolą Androida w wersji 6.1. Z taką specyfikacją Galaxy Note 7 jest skazany na doskonałą wydajność. Nawet zasobożerne aplikacje działają bez zarzutu, smartfon nie zacina się, nie zawiesza.

Bateria

Obraz
© (fot. Samsung)

Bateria ma pojemność 350. mAh - to o 500 więcej niż w Galaxy Note 5. Akumulator jest przeważnie tym najbardziej ganionym elementem współczesnych smartfonów. W tym wypadku jest jednak inaczej. Samsung bardzo się postarał – nie dość, że wyposażył Galaxy Note 7 w dwa tryby oszczędzania energii (średni i maksymalny), to jeszcze bateria na jednym ładowaniu wytrzymuje całkiem sporo. Jeśli korzystacie z telefonu sporadycznie, sprawdzacie na nim najważniejsze informacje i kilka razy dziennie dzwonicie, to urządzenie powinno wytrzymać nawet dwie doby bez konieczności podłączania ładowarki. Osoby które bardzo często i wyczynowo korzystają ze smartfona będą go musiały oczywiście ładować częściej.

Zdjęcia

Joanna Sosnowska - WP
© Zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy Note 7 - wieczór w Warszawie (fot. WP)

To już tradycyjnie jeden z najmocniejszych punktów smartfonów Samsunga. Matryca aparatu jest taka sama jak w Galaxy S7 - 1. Mpix, jasność 1/1.7, rozmiar piksela to 1,4 mikrona, a każdy piksel ma swoją fotodiodę. Aparat z przodu ma 5 Mpix.

Obraz
© (fot. WP)

Wideo można teraz kręcić z włączonym HDR, można też robić "animowane selfie". Do tej ostatniej funkcji byliśmy sceptyczni podczas pierwszej prezentacji Galaxy Note 7 i pozostaliśmy sceptyczni do dziś.

Zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy Note 7
© Zdjęcie wykonane Samsungiem Galaxy Note 7 (fot. WP)

Odkąd Samsung postawił na rozwój funkcji fotograficznych w smartfonach, bardzo zwraca uwagę na tryb nocny. W przypadku Note'a 7 jest tak samo jak w przypadku Galaxy S7 - zdjęcia robione w słabych warunkach oświetleniowych będą się bardzo wyróżniać od zdjęć robionych konkurencyjnymi urządzeniami, bo będą bardzo doświetlone. W przypadku Note'a 7 mogą się jednak pojawić problemy z ostrością.

Zabezpieczenia

PIN albo szlaczek na ekranie są już absolutnym standardem. Wbudowany czytnik linii papilarnych jest normą w modelach z wyższej półki (jest też oczywiście w Galaxy Note 7). Ale w tym smartfonie Samsung dodał coś nowego - skaner tęczówki oka. Działa on na podczerwień, więc sprawuje się dobrze nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych.

Obraz
© (fot. WP)

Niespecjalnie lubi jednak, gdy jego użytkownik nosi okulary. Czasem trzeba kilka razy skanować tęczówkę, żeby telefon się odblokował. Skaner tęczówki jeśli działa - to działa rewelacyjnie. Ale czasem ma tendencję do dłuższego zastanawiania się, od czego odzwyczaiły nas działające bardzo szybko czytniki linii papilarnych.

Cena
Bez owijania w bawełnę - wynosi ona 379. zł. To dużo.

Warto?

Jeśli lubicie Androida i macie wolne 379. złotych, to zdecydowanie tak. Ewolucja linii Galaxy Note doprowadziła do najbardziej przemyślanego smartfona Samsunga do tej pory.

Ale jeśli wolicie inne systemy operacyjne i nie potrzebujecie robić notatek, to nie będziecie wykorzystywać części funkcji Note'a 7. A w takim wypadku po prostu nie warto przepłacać.

_ Joanna Sosnowska _

Źródło artykułu: WP Tech
Wybrane dla Ciebie
Ukraina potrzebuje tych rakiet jak powietrza. Dostarczy je sąsiad USA
Ukraina potrzebuje tych rakiet jak powietrza. Dostarczy je sąsiad USA
Wylatały milion godzin. Także w obronie Polski
Wylatały milion godzin. Także w obronie Polski
Donald Tusk zapowiedział pancerny pakiet dla Ukrainy. Oto jak może wyglądać
Donald Tusk zapowiedział pancerny pakiet dla Ukrainy. Oto jak może wyglądać
Atak ze śmigłowca. W locie trafili w Shaheda
Atak ze śmigłowca. W locie trafili w Shaheda
Incydent na lotnisku w Brukseli. Pilot Airbusa rozpoczął start z drogi kołowania
Incydent na lotnisku w Brukseli. Pilot Airbusa rozpoczął start z drogi kołowania
Śryż, okiść i morszkulce. Zapomniane zimowe słownictwo
Śryż, okiść i morszkulce. Zapomniane zimowe słownictwo
Szykowali go do ataku. Ukraińcy zatrzymali Oriesznika
Szykowali go do ataku. Ukraińcy zatrzymali Oriesznika
Oddali broń Ukrainie. Chcieli ich oskarżyć o przestępstwo
Oddali broń Ukrainie. Chcieli ich oskarżyć o przestępstwo
Wyłączają im Starlinki. Rosjanie już odczuwają skutki
Wyłączają im Starlinki. Rosjanie już odczuwają skutki
Kometa C/2026 A1 (MAPS): czy zobaczymy jaśniący obiekt wiosną 2026 roku?
Kometa C/2026 A1 (MAPS): czy zobaczymy jaśniący obiekt wiosną 2026 roku?
Mają wyobraźnie. Myśleliśmy, że tę zdolność ma tylko człowiek
Mają wyobraźnie. Myśleliśmy, że tę zdolność ma tylko człowiek
Problemy rosyjskich samolotów. Dotyczą nawet kilkuset maszyn
Problemy rosyjskich samolotów. Dotyczą nawet kilkuset maszyn
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇