Za mniejszy z nich trzeba będzie zapłacić (przedsprzedaż zaczyna się tydzień wcześniej) w przeliczeniu na złotówki prawie 150. złotych, natomiast prawie 11-calowy "Galapagos" będzie kosztować niecałe 2200 złotych. Na osłodę producent sprzętu dorzuca do niego ośmiogigową kartę SD.
Garść danych: 5,5-calowy tablet został wyposażony w wyświetlacz LCD o rozdzielczości 1024x600 pikseli oraz trackball do przerzucania stron, natomiast 10,8-calowy Galapagos z ekranem o rozdzielczości 1366x800 pikseli jest dedykowany do przeglądania magazynów wyświetlających obie "kartki" naraz.
wydanie internetowe www.gizmodo.pl