Oczywiście czepianie się takich szczegółów jest małostkowe. Tym bardziej, że futurystyczna pralka jest tak piękna, że szkoda chować ją w łazience. Gdyby nie konieczność podłączenia do dopływu i odpływu wody, niektórzy chętnie widzieliby ją w salonie.
Urządzenie zostało zaprojektowane przy współudziale Niemca Armana Emami. Chwała mu za to, że dostrzegł, że urządzenie z cylindrycznym bębnem nie musi być zamknięte w kanciastym pudle.
Na razie nie podano ceny ani daty premiery rynkowej pralki, lecz wkrótce te wiadomości powinny do nas dotrzeć.