Chyba żadna firma nie zepsuła swojego wizerunku, jak Sony w tym roku. Po atakach na PlayStation Network, przyszła kolej na dane z innych serwisów Sony. Okazało się, że Sony nie zadbało o bezpieczeństwo danych użytkowników, ponieważ nie były one nawet przechowywane w zaszyfrowanej formie! Hakerzy mówią, że kradzież danych była bajecznie prosta.
Grupa hakerów twierdzi, że chce tylko upokorzyć Sony. Tylko po co zamieszczać na swojej stronie dane miliona osób?