Robot został mnichem? Koreański Edward Warchocki
Jak podaje agencja Yonhap, w świątyni Jogye w Seulu humanoidalny robot Gabi przeszedł ceremonię przyjęcia wskazań buddyjskich. To pierwszy taki udział maszyny w rytuale największego buddyjskiego zakonu Korei Południowej.
Mierzący 1,3 m Gabi stanął przed mnichami w uroczystej szacie i czarnych butach. W czasie środowego obrzędu złożył dłonie, pokłonił się prowadzącym i otrzymał 108-koralikowy różaniec.
W trakcie ceremonii mnich zapytał robota, czy poświęci się Buddzie i nauce buddyjskiej, a Gabi odpowiedział twierdząco. Według relacji Yonhap był to pierwszy humanoidalny robot w Korei Południowej, który wziął udział w takim obrzędzie.
Zakon zmienił zasady dla robota
Zakon dostosował pięć wskazań do uczestnika, który nie był człowiekiem. Zasady obejmowały szacunek dla życia i zakaz krzywdzenia, nieniszczenie innych robotów oraz przedmiotów, posłuszeństwo wobec ludzi bez sprzeciwiania się im, unikanie zachowań i wypowiedzi wprowadzających w błąd, a także oszczędzanie energii i rezygnację z przeładowywania.
Robot dostał też buddyjskie imię Gabi. Czcigodny Seong Won, odpowiedzialny za sprawy kulturalne w zakonie Jogye, wyjaśnił agencji, że nazwa łączy odniesienie do Siddharthy z koreańskim słowem oznaczającym miłosierdzie. Jak tłumaczył, duchowni szukali imienia łatwego do wymówienia, które będzie kojarzyć się z szerzeniem współczucia Buddy.
Seong Won ocenił, że środowy rytuał może stać się okazją do budowania współistnienia ludzi i robotów. Przy układaniu pięciu zasad zakon korzystał z platform sztucznej inteligencji Gemini i ChatGPT.