Przeprowadzili testy broni. Próby trwały trzy dni
Jak podaje Bloomberg, Korea Północna ogłosiła udane testy broni elektromagnetycznej i tzw. "bomb zaciemniających". Próby miały trwać trzy dni i obejmować także uzbrojenie rakietowe.
Korea Północna przekazała, że sprawdziła w działaniu "specjalne środki o charakterze strategicznym". Bloomberg ocenia to jako pierwsze otwarte przyznanie użycia koncepcji energii skierowanej do wyłączania technologii przeciwnika - czyli tzw. bomb zaciemniających (blackoutujących).
"Bomby zaciemniające" (z ładunkami z włókna węglowego) mają na celu krótkie spięcie sieci energetycznych i wywołanie szerokich przerw w dostawie prądu. Broń elektromagnetyczna działa inaczej: uderza w mikrochipy i łączność, dezaktywując elementy elektroniki. W przekazie Pjongjangu mowa o rosnącym nacisku na przewagę w sferze elektronicznej i cyfrowej.
Jak podają media państwowe KRLD, równolegle sprawdzano skuteczność bojową arsenału rakietowego, w tym taktycznych głowic kasetowych. Według tych deklaracji obszar rażenia takiej głowicy ma wynosić od 6,5 do 7 ha. Bloomberg odnotował, że południowokoreańskie wojsko wykryło wiele startów w kierunku wód u wschodnich wybrzeży KRLD.
Czarne dziury w kosmosie
Z informacji przytaczanych przez Bloomberga wynika, że co najmniej jeden ze startów mógł zakończyć się niepowodzeniem. Mimo to komunikaty Pjongjangu akcentują poszerzanie wachlarza środków do walki radioelektronicznej i testy różnorodnych efektorów, w tym "bomb zaciemniających".
Opisane zdolności – broń elektromagnetyczna i amunicja z włóknem węglowym – są przedstawiane jako narzędzia do paraliżu infrastruktury energetycznej oraz systemów komunikacji. Integracja z innymi systemami uzbrojenia, o której mówił Kim, ma wzmocnić elastyczność użycia w potencjalnych działaniach.