Przepłynął przez Cieśninę Ormuz. Katar wraca do gry
Katar wysłał pierwszy ładunek LNG przez Cieśninę Ormuz od początku konfliktu w regionie. Jak wynika z danych o ruchu statków zebranych przez Bloomberg, tankowiec Al Kharaitiyat opuścił cieśninę i kieruje się do Pakistanu.
Statek Al Kharaitiyat znajduje się już na wodach Zatoki Omańskiej. Wcześniej, na początku maja, załadowano go w terminalu eksportowym Ras Laffan w Katarze. Jako kolejny port wskazano Pakistan, co wyrażało nadzieję na to, że katarskie dostawy LNG ponownie wyruszą z Zatoki Perskiej.
Rejs może być pierwszym sygnałem, że przepływ surowca przez Cieśninę Ormuz zaczyna wracać. Od końca lutego transport energii z tego obszaru był w dużej mierze sparaliżowany. Przed wybuchem wojny przez ten szlak przechodziły zwykle ok. trzy ładunki LNG dziennie. Jednocześnie o poranku doszło do ataku na statek handlowy.
Spektakularne nagranie! Zobacz Ziemię w wyjątkowy sposób
Jaką trasą popłynął tankowiec?
Według danych o trasie tankowiec popłynął północnym korytarzem, blisko wybrzeża Iranu. To trasa, którą Teheran obecnie dopuszcza. Sam fakt jednego udanego przejścia nie oznacza jednak powrotu do wcześniejszej skali eksportu z Kataru.
Wcześniejsze próby wysłania katarskich ładunków przez cieśninę kończyły się zawróceniem tankowców. Powodem były obawy o bezpieczeństwo. Ostatni rejs różni się więc od poprzednich nie samym planem wysyłki, ale tym, że statek rzeczywiście przedostał się poza newralgiczny odcinek szlaku.
Faktyczna blokada Cieśniny Ormuz przez siły USA i Iranu mocno ograniczyła światowe dostawy LNG. Skutkiem były wyższe ceny i niedobory energii w części Azji. Katar ma tu duże znaczenie, bo w ubiegłym roku odpowiadał za niemal jedną piątą globalnej podaży skroplonego gazu.
Źródło zwraca też uwagę, że ostatnio przez cieśninę przeszły co najmniej dwa tankowce Abu Dhabi National Oil Co. Właścicielem Al Kharaitiyat jest katarski Nakilat. Ani ta spółka, ani QatarEnergy nie odpowiedziały na pytania o ruch statku.