Multimedialny Samsung i8910 Omnia HD - test

Multimedialny Samsung i8910 Omnia HD - test
11.12.2009 13:13
Multimedialny Samsung i8910 Omnia HD - test
Źródło zdjęć: © IDG

Latem 2009 roku pytany o najlepszy telefon multimedialny dostępny na rynku bez wahania wskazywałem Omnię HD. Miałem nadzieję, że gdy telefon trafi wreszcie do testów, nie okaże się w jakiś sposób wadliwy. Studiując dokładnie specyfikację urządzenia znaleźć można niewiele wad. Zabrakło ksenonowej lampy błyskowej, aparat fotograficzny ma "tylko" 8 Mpix, podczas gdy Samsung pokazał już 12 Mpix w Pixonie12, a Sony Ericsson w modelu Satio.

No i nie ma pokrywy ochronnej dla obiektywu aparatu. Sytuację trochę ratował fakt, że Satio jeszcze nie było na rynku, a Nokia N97 swoją osłoną aparatu zamiast chronić optykę, rysowała ją. Poza tym mieliśmy już same rewelacje - maksymalnie duży ekran AMOLED, maksymalnie wysoka rozdzielczość nagrywanych i odtwarzanych filmów, potężny procesor, mnóstwo dostępnej pamięci RAM, ultra-kompaktowa grubość telefonu i do tego to, co najbardziej lubią użytkownicy smartfonów Samsunga - menu dokładnie takie samo jak w topowych Nokiach… Z niedowierzaniem patrzyłem na ten potencjalnie idealny telefon, gdy wreszcie trafił do testów. Po testach dalej nie wierzę, aż tak daleko udało się Samsungowi wyskoczyć w przyszłość. Choć telefon nie jest pozbawiony wad, to oprócz w/w są to jedynie drobne wpadki programistyczne, które niedługo zostaną załatane - no ale po kolei…

288757150636062867
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć Samsung Omnia HD (fot. Telepolis)

[

]( http://tanio.pl/Samsung-i8910-Omnia-HD--1-2831-12051412.html )

Duży placek

Obudowa Samsunga i8910 Omnia HD jest zaskakująco cienka - jej grubość to zaledwie 12,9 mm (w rzeczywistości odczuwalnie mniej, nieco dodaje obudowa aparatu fotograficznego). Telefon jest jednak bardzo długi (123 mm) i standardowo szeroki (59 mm, mniej niż iPhone 3G). Tak dużą powierzchnię przednią telefonu wymusza olbrzymi, 3,7-calowy ekran dotykowy. W momencie premiery był to największy ekran AMOLED zastosowany w telefonie komórkowym. Omnia HD to pierwszy telefon z systemem Symbian S60 piątej edycji, w którym zastosowano pojemnościowy panel dotykowy - na kształt tych w iPhone’ach czy telefonach z Androidem. 12-megapikselowy Sony Ericsson Satio czy wyposażona w klawiaturę QWERTY Nokia N97 mają mniej ergonomiczne (przy obsłudze palcami) panele oporowe, które przy okazji słabiej też reprodukują kolory (mniejsza przepuszczalność świetlna). Stylistyka telefonu jest minimalistyczna. Niewielkie oko kamery do wideorozmowy położone jest przy równie dyskretnych czujnikach jasności otoczenia i zbliżania. Ekran pokryty
jest grubą warstwą twardego tworzywa odpornego na zadrapania w równym stopniu co ekrany iPhone’ów.

Metalowa ramka obiegająca ekran telefonu zawiera na dole 3 przyciski: zielonej słuchawki, wejścia do menu głównego / powrotu do pulpitu oraz czerwoną słuchawkę funkcjonującą też jako włącznik telefonu, przycisk zmiany profilu oraz narzędzie bezpiecznego wyjmowania karty pamięci. Czarne paski plastiku nad i pod metalową ramką Samsung zaprezentował początkowo w wersji matowej, teraz jednak producent również i tutaj stosuje błyszczącą, "fortepianową" czerń. Plastik zaczął błyszczeć też na bokach telefonu. Nieco szkoda - poprzednia wersja obudowy nie zbierała tak odcisków palców. Oprócz rodzaju materiału, kształt nieco zmieniły przyciski. Najbardziej cieszy zmiana umieszczonego na prawym boku przycisku blokady ekranu na bardziej wypukły.

Na prawym boku umieszczone jest jeszcze gniazdo microUSB (służące też do ładowania telefonu) i spust aparatu fotograficznego (duży i wygodny). Na lewym boku znajdziemy przyciski regulacji głośności (plastikowe, dobrze wyczuwalne) oraz gniazdo Hot Swap karty pamięci microSDHC (do 32 GB). Górny i dolny bok telefonu zawiera centralnie umieszczoną szczelinę głośników stereo. Bok górny ma jeszcze chronione zaślepką gniazdo słuchawek (JACK 3,5 mm), na boku dolnym szukać z kolei możemy pierwszego z dwóch mikrofonów. Tył telefonu to wielka tafla zbierającego odciski placów czarnego plastiku. Plastik ten przedziela szczelina umieszczona na wysokości obiektywu ośmiomegapikselowaego aparatu fotograficznego. Obok niego znalazła się jeszcze niewielka dioda funkcjonująca jako lampa błyskowa i szczelina mikrofonu do nagrań wideo.

Bateria

[

]( javascript:displayWindow('/grafika/pliki/telefony-testy-czas-rozmow_1.jpg', '1000', '820') ) Zsunięcie pokrywy odsłania wielką litowo-jonową baterię o pojemności 1500 mAh. To stosunkowo duża pojemność, duże są jednak też wymagania tak dobrze wyposażonego telefonu. Spodziewałem się góra poprawnego czasu czuwania, który w przypadku ostatnich konstrukcji oznacza "więcej niż 12 h intensywnej pracy". Okazuje się jednak, że telefon oferuje więcej. Podczas testów bateria bez trudu opierała się ponad dwóm dobom bez ładowarki, w czasie których wykonywałem około 30 minut połączeń głosowych dziennie, wysyłałem około 10 SMS-ów dziennie i do tego wykonywałem dziesiątki zdjęć oraz surfowałem w Internecie przy użyciu HSPA i WiFi. Bardziej umiarkowane użytkowanie z powodzeniem pozwalało uzyskać 3-4 doby pracy. Omnia HD okazała się liderem w moim rankingu maksymalnego testowanego czasu rozmowy w trybie 3G (sieć Orange). Telefon pozwolił na wykonanie
połączenia o astronomicznej długości 480 minut, co daje Omnii HD drugie miejsce w rankingu, tuż po Xperii X1 (połączenie o 1,5 minuty dłuższe). Kolejna, trzecia pozycja to już o 85 minut słabszy wynik.

288757150636718227
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć Samsung Omnia HD (fot. Telepolis)

Warto w tym miejscu wspomnieć o dwóch sprawach. Po pierwsze - Omnia HD ładowana jest przez port microUSB, co czyni telefon bardziej uniwersalnym niż np. Sony Ericsson Satio, gdzie pojawia się tradycyjne złącze Sony Ericssona. Po drugie, zastosowany w telefonie ekran wykonano w technologii AMOLED, która pozwala na uzyskanie dużych oszczędności energii. Nie są to oszczędności rzędu 90% względem tradycyjnych ekranów LCD, obiecywane przez propagatorów nowej technologii, ale i tak nie jest źle. W tradycyjnych ekranach przez ciekłe kryształy przepuszczane jest ciągłe światło, które świeci tak samo mocno niezależnie od tego czy wyświetlamy czarną, czy białą tapetę. W ekranach AMOLED każdy z pikseli świeci własnym światłem, więc ciemniejszy temat rzeczywiście zmniejsza zużycie energii. I to o aż 60 - 70%. O ile przy jasnych tematach Nokia N97 i Omnia HD będą miały porównywalne zużycie energii, o tyle już przy ciemniejszych tłach i belkach na prowadzenie szybko wychodzi Omnia HD.

Rozmowy i książka telefoniczna

Symbianowe menu telefonu ukryte jest za widżetowym interfejsem Samsunga. Tak, jest widowiskowo - kolorowe pulpity pełne gadżetów robią wrażenie. Po chwili zabawy pojawia się jednak proza codziennego użytkowania i szereg zwyczajnych czynności, od których tak naprawdę zależy wygoda telefonu. Pierwsza sprawa to ekran dotykowy - prawdziwą sztuką jest zrobić tak żeby ułatwiał, a nie utrudniał życie. Ekran Omnii HD jest wielki i do tego pojemnościowy, czy to jednak wystarczy by nie stanowił bariery ukrócającej ergonomię użytkowania?

Menu zostało skonstruowane w ten sposób, że przeglądając jego czeluści cały czas mamy dostęp do belki z czterema ikonami na dole ekranu, wśród których znalazły się skróty do klawiatury numerycznej telefonu oraz do książki telefonicznej (będąc na pulpicie, również do menu wiadomości). W każdej chwili możemy też nacisnąć zieloną słuchawkę by dostać się do spisu ostatnich połączeń. Tradycyjnie dla Symbiana, książka telefoniczna przyjmuje nas prostotą, a po bliższym przyjrzeniu zaskakuje ogromem dodatkowych pól opisujących kontakty. Lista kontaktów przeglądana jest na zasadzie dwukliku - pierwsze dotknięcie zaznacza kontakt, a drugie powoduje wejście do niego. W testowanych telefonach zabrakło popularnej funkcji kinetic scrolling, polegającej na akcelerowanym przeglądaniu listy poprzez muskanie ekranu. Każda próba takiego muśnięcia kończyła się zgrzytem w postaci zaznaczenia lub otwarcia kontaktu. Przeglądanie listy kontaktów realizowane było na zasadzie przytrzymania kontaktu i przesunięcia go na długość ekranu
lub poprzez znajdujący się na prawym boku ekranu suwak przewijania. W Nokii N97 pojawiło się już przeglądanie kontaktów w formie znanej z iPhone'ów (wspomniany kinetic scrolling), prędzej czy później trafi więc ono zapewne też do Omnii HD.

Obok manualnego przesuwania listy, dostajemy jeszcze możliwość filtrowania kontaktów. Tu do dyspozycji mamy dwa sposoby - wyszukiwarkę oraz układanie kontaktów w grupy. Po zaznaczeniu danego kontaktu do dyspozycji mamy 3 główne przyciski menu - zadzwoń, wysyłania wiadomości i ostatni - przesłania kontaktu dalej. Co istotne dla wielu osób - Omnia HD pozwala na przesyłanie wizytówek przez Bluetooth; funkcji tej wciąż brakuje w iPhone'ach.

288757150637045907
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć Samsung Omnia HD (fot. Telepolis)

Książka telefoniczna jest bardzo kompletna, z drugiej jednak strony w codziennym użytkowaniu okazała się dość ociężała, oferując mniejszą wygodę niż rozwiązania Apple'a, Google Android czy nawet autorskie rozwiązania Samsunga zastosowane w Samsungu Pixon i Pixon12. Należy jednak zaznaczyć, że jest to efekt nie tyle niedomagań ze strony Samsunga, ile Nokii, która jest odpowiedzialna za rozwój platformy Symbian z interfejsem S60 piątej edycji.

Na osłodę Samsung dodał coś od siebie, a mianowicie panel Photo contacts, który dostępny jest poprzez przesunięcie widżetowego ekranu głównego (lub innego w zależności od ustawień) w prawo. To, co tu zobaczymy, to zdjęcia z naszego albumu, które przypisaliśmy do poszczególnych kontaktów w książce telefonicznej. Przesuwanie stosu zdjęć to może nie najszybsze, ale najbardziej widowiskowe wśród możliwych przeglądanie kontaktów i nawiązywanie połączeń.

Jakość rozmów nie budzi zastrzeżeń. Zastosowanie czujnika zbliżania uchroni nas przed przypadkowym wyborem funkcji w chwili, gdy trzymamy telefon przy policzku. Wystarczy jednak oddalić aparat od twarzy by mieć dostęp do dużych przycisków: wyciszania mikrofonu (mute), wstrzymania połączenia, włączenia trybu głośnomówiącego oraz zakończenia rozmowy. Głośność i jakość rozmów jest bardzo dobra, można powiedzieć, że przekraczająca obecne standardy - czemu przyczynia się duża długość telefonu (mikrofon bliżej ust) i porządny głośnik. Tryb głośnomówiący wzbudził u mnie początkowo mieszane uczucia.

Pierwsza sztuka telefonu zarówno w przypadku standardowego oprogramowania, jak i datowanego na połowę września "gotowanego", nieoficjalnego oprogramowania, pracowała w tym trybie zdecydowanie za cicho. Jednak drugi telefon, który otrzymałem do testów, okazał się być już zadowalająco głośny (oprogramowanie sieci Play). Dźwięki dzwonków i alarmów dzięki głośnikom stereo brzmią czysto i są skuteczniejsze niż w przypadku jednego głośnika (przytkanie jednego głośnika nie ucisza jeszcze całkowicie telefonu). Zarówno budziki, jak i połączenia przychodzące możemy prosto wyciszyć, poprzez odwrócenie telefonu (funkcja aktywowana w ustawieniach akcelerometru).

288757150637373587
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć Samsung Omnia HD (fot. Telepolis)

Wprowadzanie tekstu i wiadomości

Wiadomości SMS wprowadzane są ze stale widocznym licznikiem znaków, dostępne są raporty SMS-ów i kilka sposobów wprowadzania treści. Najwygodniejszy z nich to pełnoekranowa klawiatura QWERTY, obok niej znalazła się też klawiatura numeryczna ze słownikiem T9 (dostępna zarówno w pionowym, jak i poziomym układzie ekranu) i do tego jeszcze mamy funkcję rozpoznawania pisma, która z powodu braku rozpoznawania przez ekran operacji wykonywanych rysikiem, mocno traci na znaczeniu. Zabrakło małej klawiatury QWERTY znanej chociażby z Nokii 5800, nie ma też rozwiązania zbliżonego do pionowej QWERTY w iPhone'ach i telefonach z systemami Google'a.

Wprowadzanie tekstu na Omnii HD oceniam jako mniej wygodne niż w/w rozwiązania Apple'a i Google'a i jednocześnie jako znacznie wygodniejsze niż w Nokii 5800 i N97 (nie licząc sprzętowej QWERTY) oraz Sony Ericssonie Satio. Na większy komfort niż w innych telefonach z Symbianem S60 piątej edycji składa się nie tylko większa przekątna ekranu Omnii HD, ale też pojemnościowy panel dotykowy. Ten ostatni sprawia, że do wyboru danego znaku nie jest konieczne wciskanie ekranu, lecz wystarczy jedynie jego delikatne muskanie. Znacznie przyspiesza to wybieranie kolejnych znaków i dodaje skrzydeł nie tylko klawiaturze QWERTY, ale też pionowej klawiaturze numerycznej.

O ile obsługa SMS-ów i MMS-ów to praktycznie klon tego, co już można było zobaczyć w dotykowych Nokiach (porządny klon), o tyle obsługa poczty email wygląda mizerniej od ten np. w N97. Omnia HD oferuje jedynie podstawowy klient poczty email, zaszyty w Symbianie S60. Daje on możliwość skonfigurowania synchronizacji kont poczty email POP3 i IMAP. W standardzie zabrakło obsługi poczty email w trybie Push, opartej o rozwiązanie Microsoft Exchange. Nie ma też automatycznego multikonfiguratora poczty, połączonego w przypadku Nokii z usługą Nokia Messaging.

Podobnie jak w telefonach Nokii drażnić może ascetyczna oprawa graficzna klienta poczty email. Wiadomości przedstawiane są w trybie tekstowym, w sposób łudząco przypominający SMS-y czy MMS-y. Zapomnieć można o wiadomościach w formacie HTML - te pobierane są w formie załączników, które następnie otworzyć można w przeglądarce internetowej. Boli też brak możliwości edycji pobranych załączników w formach MS Office - owszem, są one wyświetlane poprawnie, ale bezpłatna edycja czy tworzenie dokumentów to już domena Nokii serii E - w przypadku Omnii HD, trzeba za te funkcje zapłacić.

Internet i GPS - żaglówka z dodatkowym balastem

W miarę szybkiego przeglądania stron WWW doszukać można się jedynie w modyfikowanych przez użytkowników, nieoficjalnych wersjach oprogramowania dla telefonu. A i tu potrafią się dziać dość dziwne rzeczy. Przede wszystkim z bliżej niewyjaśnionych przyczyn telefon lepiej renderuje strony WWW w trybie pionowym, niż w trybie poziomym (zaobserwowane zarówno w przypadku oficjalnego, jak i nieoficjalnego oprogramowania). Widać to szczególnie w przypadku oglądania rozbudowanych stron WWW, obfitujących w elementy Flash. Najlepszym tego przykładem jest klatkowanie się filmów na serwisie YouTube w trybie poziomym i w miarę poprawne odtwarzanie tych samych materiałów w trybie pionowym.

640 x 360 pikseli to dość dużo by widzieć spory fragment przeglądanej strony WWW. Mimo, że Windows Mobile kusi od pewnego czasu większymi rozdzielczościami, sięgającymi 480 x 800 pikseli, to jednak posiadacze telefonów z Symbianem S60 piątej edycji również nie mają powodów do kompleksów. Co ciekawe, największy komfort przeglądania stron WWW gwarantują obecnie nie telefony bijące się o pozycję lidera w wyścigu na rozdzielczości, lecz te, których odpowiedź na czynności wykonywane przez użytkownika jest najszybsza. To właśnie sprawia, że mimo błyskotliwych specyfikacji telefonów z Windows Mobile czy Symbianem S60 piątej edycji, wygodę najłatwiej znaleźć w prostszych konstrukcjach z MacOS i Androidem, gdzie pożytek zrobiono z pojemnościowych ekranów dotykowych. Mimo, że Omnia HD również taki panel dotykowy posiada - nie dajmy się zwieść specyfikacji - nie do końca działa on tak jakbyśmy tego chcieli. Nie dostajemy ani funkcji multitouch, ani znanego z produktów konkurencji "muskanego" interfejsu. Wszystko tu
dalej działa na zasadzie: pierwszy dotyk równa się zaznaczenie, drugi dotyk równa się wybór. Z jednej strony to bezpieczeństwo braku przypadkowych wyborów funkcji, z drugiej jednak bardziej toporny i mniej intuicyjny interfejs. Do tego zapomnieć możemy o "szczypaniu" ekranu przy powiększaniu strony WWW. Samsung zastosował w tym przypadku własne rozwiązanie. Przytrzymanie palca na ekranie powoduje pojawienie się strzałek, następnie zaś przesuwanie palcem do góry przybliżanie, a do dołu - oddalanie widoku strony (ten sam mechanizm znaleźć można w galerii zdjęć).

Wciąż jednak rozmawiamy tu nie o sprzęcie, tylko o sferze programistycznej, która podlega ciągłym zmianom ewolucyjnym. Obok standardowej przeglądarki telefonu wyrósł nam poza tym dość poważny gracz, którym jest Opera Mobile. Po zakończeniu moich testów Omnii HD rozpoczęły się testy wersji Beta aplikacji Opera Mobile, która według obietnic producenta, winna zrewolucjonizować dotykowego Symbiana S60. Trudno mi jest jednoznacznie skonfrontować obietnice producenta z rzeczywistością, bo telefon zdążył odjechać do producenta, jednak filmy prezentujące nową przeglądarkę były co najmniej obiecujące.

Transmisja danych w Omnii HD może być realizowana z prędkością do 7,2 Mb/s przy pobieraniu (HSDPA) oraz do 5,76 Mb/s dla danych wysyłanych (HSUPA). Do tego dochodzi WiFi w standardzie b i g, obsługujące funkcję domowego współdzielenia multimediów DLNA.

GPS jest, A-GPS działa bardzo szybko, jedyne czego zabrakło to… mapy. Omnia HD to telefon uzbrojony po zęby, gdy chodzi o multimedia, jednak niech nie liczy nikt na to, że wraz z tym (przecież nietanim) telefonem dostanie oprogramowanie do nawigacji satelitarnej z prawdziwego zdarzenia. Obok nagromadzenia drobnych i mało przydatnych programów, nie stanął żaden gracz z prawdziwego zdarzenia. Podczas pisania tego tekstu jedynym sensownym wyborem w przypadku Omnii HD było rozwiązanie Garmina - Garmin Mobile XT. Warto tu jednak zaznaczyć, że Garmin mimo intuicyjnego menu i bardzo dobrych map, nie potrafił w pełni skorzystać z dobrodziejstw A-GPS-u i na złapanie tzw. fix-a trzeba było często czekać nawet kilka minut, a już o złapaniu zasięgu w budynkach praktycznie nie było mowy. Z tego co można wyczytać na zagranicznych forach wynika, że Omnia HD ma jeden z czulszych modułów GPS, wciąż jednak nie jest to sport dla niecierpliwych.

Aparat fotograficzny

Telefon mimo swoich 8 Mpix, już na start odpycha brakiem jakiejkolwiek ochrony dla bezcennej optyki. Wakacje pokazały jednak, że pokrywa obiektywu może być bardziej niebezpieczna dla optyki, niż jej brak. Konkurencyjna Nokia N97 swoją osłoną obiektywu przynosi więcej szkody niż pożytku, zostawiając równoległe rysy na obiektywie. A wiec z pojedynku lepiej wychodzi Omnia HD - bardziej jednak z przypadku niż z pomysłowości inżynierów Samsunga. To również oni nie pomyśleli o doświetleniu aparatu z prawdziwego zdarzenia i wyczekiwaną lampę ksenonową zastąpiła marna dioda LED, silnie zaniebieszczająca i prześwietlająca ujęcia. Na tym kończą się narzekania na fotograficzne możliwości Omnii HD. Jak się okazuje telefon oferuje zaskakująco dobrą jakość zdjęć przy średnich i dobrych warunkach oświetleniowych.

Omnia HD to topowa jakość algorytmów odszumiających, bardzo dobra dynamika barw, niezauważalna aberracja chromatyczna, znikome winietowanie i do tego prawie nieodczuwalna utrata detali w narożnikach zdjęć. Oglądanie zdjęć z Omnii HD sprawia wielką frajdę - nie tylko na ekranie telefonu, ale i na komputerze. Telefon śmiało może walczyć z LG Renoir, zostawia daleko w tyle Samsunga Pixon, oferuje też więcej detali niż Sony Ericsson C905. Wśród testowanych przeze mnie do tej pory telefonów właściwie tylko Samsung INNOV8 oraz nowe modele telefonów z matrycami 12 Mpix (Satio i Pixon12) oferowały lepszą jakość zdjęć. Gorzej sprawa wygląda przy zdjęciach wykonywanych w słabych warunkach oświetleniowych. Na upartego (przy użyciu dobrej podpórki i samowyzwalacza) da się zrobić i w tych warunkach dobre zdjęcia. Wyraźnie jednak czuć brak ksenonowej lampy błyskowej, która uwalnia nas od ciągłego mówienia na imprezach "nie ruszaj się teraz".

Menu aparatu fotograficznego dobrze przedstawia załączony film. Jest ono z jednej strony bardzo proste, z drugiej zaś oferuje komplet popularnych funkcji spotykanych w najlepiej wyposażonych telefonach komórkowych. Mamy tu możliwość ręcznego nastawienia czułości ISO do wartości aż 1600 (brak tej funkcji w Sony Ericssonie Satio), mamy stabilizację obrazu, geotagging, wykrywanie mrugnięcia czy uśmiechu, tryb zwiększonej dynamiki (WDR), jak i szereg predefiniowanych trybów, typu fajerwerki czy zachód słońca. Jeśli do tego dodać szybki moduł galerii, któremu niestraszne są zarówno 8-megapikselowe zdjęcia, jak i filmy o jakości HD, to trzeba przyznać, że pod względem aparatu fotograficznego Omnia HD to kawał dobrego sprzętu.

Dołączone do testu zdjęcia z telefonu wykonane zostały przy użyciu wrześniowego oprogramowania w wersji i8910XXIE6. Galerię znaleźć można na ostatniej stronie artykułu.

Nagrywanie i odtwarzanie wideo

HD w nazwie telefonu to nie tylko marketing, jak ma to miejsce w przypadku HTC Touch HD. Telefon rzeczywiście radzi sobie z treściami jakości HD - zarówno gdy chodzi o ich rejestrowanie, jak i odtwarzanie. Zacznę od końca - czyli od odtwarzania. Omnia HD zapoczątkowała nowy rozdział w historii multimediów w telefonach komórkowych. W 2008 roku szokował Samsung Pixon, który radził sobie z większością filmów zapisanych na karcie pamięci telefonu, odtwarzanych bez wstępnej ich obróbki. Teraz do tego dochodzą filmy o szokującej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli i fenomenalny 3,7-calowy ekran AMOLED o proporcjach 16:9 i rozdzielczości 1/4 HD (tzw. QHD - 360 x 640 pikseli).

288757150638356627
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć Samsung Omnia HD (fot. Telepolis)

Od tej pory każdy telefon z dotykowym ekranem będzie oferował albo lepszą, albo gorszą jakość odtwarzanego wideo niż Omnia HD, która stała się pewnym standardem i zarazem wysoko postawioną poprzeczką. Póki co, telefonów z lepszą jakością odtwarzanego wideo na rynku nie ma, trudno też szukać sprzętu lepiej rozpoznającego w standardzie olbrzymi wachlarz wariantów kompresji filmów (DivX, XviD, WMV, RV, MP4, 3GP). Jeśli właśnie oglądanie filmów jest dla kogoś priorytetem przy wyborze telefonu, to Omnia HD będzie rozwiązaniem idealnym, szczególnie, że bateria telefonu zdzierży nawet około 6 godzin projekcji przy maksymalnej jasności ekranu.

Obok jakości wideo, na pochwałę zasługuje szybkie działanie oprogramowania do obsługi filmów oraz jego półprzeźroczysta, atrakcyjna wizualnie oprawa graficzna. Nie wolno też zapomnieć o optymalnie rozłożonych (na biegunach telefonu) głośnikach stereo, systemie DNSe 2.0 zwiększającym głębię odsłuchu oraz Virtual 5.1 channel Dolby surround, czyli funkcji emulującej dźwięk 5.1 na słuchawkach stereo. Jeśli do tego dodać 8 lub 16 GB pamięci wewnętrznej na nasze multimedia, którą dodatkowo rozbudować możemy kartami microSDHC o pojemności do 32 GB, otrzymujemy produkt stworzony do mobilnego oglądania wideo. W zestawie zabrakło przewodu TV-out (tu uwaga, służy on do przedstawiania na ekranie telewizorów treści o jakości Standard Definition). Drobną skazą Omnii HD jest brak obsługi formatu MKV, w którym często kodowane są filmy jakości HD dostępne w sieci. Takich plików nie odtwarza jednak jeszcze żaden telefon.

Telefon potrafi też rejestrować filmy wideo o "jakości HD". Marketingowo przyjęta "jakość HD" ogranicza się do zaoferowania rozdzielczości 1280 x 720, przy minimum 24 klatkach na sekundę. Rzeczywiście otrzymujemy takie parametry, jednak nie do końca można być zadowolonym z filmów oferowanych przez Omnię HD. Tuż po premierze telefonu w Internecie zawrzało na temat tragicznej jakości kodowanego dźwięku w pierwszych sztukach telefonów. Później przez Internet przeszła informacja o aktualizacji oprogramowania do wersji kodującej dźwięk w jakości AAC. Jak się okazało, takim oprogramowaniem cieszyć mogą się póki co tylko Rosjanie, a trzy telefony, które przeszły przez moje ręce podczas testów oferowały bardzo stłumiony dźwięk, czyniący filmy niemal bezużytecznymi. I na nic zdaje się tu dodatkowy mikrofon umieszczony przy aparacie fotograficznym. Ponarzekać można też na duże szumy, których nie widać na zdjęciach, ale na filmach są już obecne i na nieco wypłowiałą kolorystykę rejestrowanego wideo.

Osoby traktujące priorytetowo jakość nagrywanego przez telefon wideo powinny dobrze zastanowić się przed zakupem Omnii HD. Warto śledzić fora na temat aktualizacji oprogramowania do telefonu; prędzej czy później wpadka Samsunga powinna zostać naprawiona. Aktualnie lepiej wyglądają filmy z telefonu Pixon12 niż te z Omnii HD (mimo jakości D1 - 720 x 480 pikseli), na zauważenie zasługuje też wideo z Nokii N900 (848 x 480 @ 25fps). Na "w pełni prawdzie" HD z telefonu jeszcze chwilę będziemy musieli poczekać, nie da się jednak ukryć, że pierwsze kroki w tym kierunku poczynił właśnie Samsung. Omnia HD potrafi też nagrywać wideo o mniejszej rozdzielczości (np. D1, tj. 720 x 480 pikseli przy 30fps), radzi sobie też z wideo nagrywanym w zwolnionym i przyspieszonym tempie (tu jednak dostajemy już rozdzielczość jedynie QVGA).

Muzyka i radio

Odtwarzacz muzyczny pozytywnie zaskoczył mnie zapożyczoną z telefonów Apple’a funkcją przeglądania muzyki w formie animowanego stosu okładek albumów. Ergonomia tego rozwiązania jest na zbliżonym do apple’owskiego poziomie - wszystko odbywa się z perfekcyjną płynnością. Dodatkowo, podobnie jak w iPhone’ach, przełączanie pomiędzy tradycyjnym widokiem, a widokiem okładek realizowane jest przy użyciu akcelerometru. Tradycyjny widok bije produkt Apple’a szybkim dostępem do equalizera, efektownymi wizualizacjami 3D czy możliwością szybkiego uruchomienia dźwięku 5.1.

Dołączone do zestawu słuchawki dokanałowe oferują przeciętną jakość dźwięku. Wyraźnie brakuje w nich basów, a dźwięk nie jest tak pełny jak ten ze słuchawek dołączanych do LG Arena czy BlackBerry Bold - jednych z lepszych na rynku dodawanych w standardzie do telefonu. Standardowe gniazdo JACK 3,5 mm nie ogranicza nas jedynie do słuchawek dołączanych do telefonu i możemy podpiąć do Omnii HD praktycznie każdy inny popularny model. Warto poeksperymentować - procesor dźwięku użyty przy produkcji Omnii HD daje zadowalające efekty, które tłumione są przez słabe słuchawki.

Radio FM to aplikacja, z której w obecnych czasach niewiele nowego da się już wycisnąć. W Omnii HD dostajemy komplet funkcji - błyskawiczne przeszukiwanie stacji, możliwość zapisania ulubionych stacji, w tym sześciu z opcją szybkiego wybierania. Do tego dostajemy RDS, dużą czułość nawet przy wykorzystaniu słuchawek z krótkim przewodem, mamy możliwość słuchania radia z zewnętrznych głośników i… nagrywania audycji w trzech wariantach jakości. Porządne radyjko - nic dodać, nic ująć.

Wydajność rzecz względna

Z jednej strony procesor ARM Cortex A8 600 MHz z dodatkowym akceleratorem graficznym PowerVR SGX oferują wydajność, o której użytkownicy Nokii N97, N97 mini czy 5800 Xpress Music mogą tylko pomarzyć, z drugiej zaś dochodzą mnie głosy od użytkowników Omnii HD, że telefon potrafi się od czasu do czasu "zamyślić". Omnia HD była podczas przygotowywania tego testu niewątpliwie najszybszym telefonem z Symbianem S60 piątej edycji dostępnym na rynku. Z tego samego "silnika" korzysta iPhone 3GS, Nokia N900 oraz muzyczna Nokia X6. 600 MHz stopniowo przestaje więc być aż tak egzotyczne jak było na początku. Do nowych szybkości łatwo jest się przyzwyczaić i stopniowo zaczynamy narzekać na to, z czego do niedawna się cieszyliśmy. Gdy chodzi o Omnię HD najważniejszą sprawą jest możliwie jak najczęstsza aktualizacja oprogramowania - różnice wydajności są po prostu szokujące, a sprzęt jest na tyle konstrukcyjnie nowy, że dużo da się jeszcze z niego wycisnąć.

Podczas testów korzystałem głownie z oprogramowania w wersji i8910XXIE6, z którego byłem bardzo zadowolony. Menu działało z równą, bardzo wysoką szybkością, dzięki czemu odbiór tego co oferuje Omnia HD był czystą przyjemnością. Oprogramowanie było przy okazji bardzo stabilne i raz tylko odmówiło posłuszeństwa. O zapełnieniu 256 MB pamięci RAM praktycznie nie ma mowy. Gdy już mowa o wydajności, warto zauważyć, że Samsung nie oferuje dla swoich telefonów tak rozbudowanej platformy dystrybucji gier jak N-Gage czy Ovi Store i użytkownicy telefonu muszą się trochę bardziej pomęczyć szukając interesujących pozycji (wraz telefonem dostajemy grę Asphalt 4 HD).

Podsumowanie

Przed wakacjami byłem skłonny kupić Omnię HD, widząc w niej niespotykany twór będący tak blisko ideału, jak tylko blisko telefon być może. Chęć zakupu zahamowała jakość dźwięku w nagrywanych filmach HD, cała reszta wciąż działała i działa jak magnes. Owszem, telefon jest duży, zabrakło w nim ksenonowej lampy błyskowej, ponarzekać można też na kilka innych drobnych spraw… Sama jednak konwencja urządzenia, jego kompletność, olbrzymia wydajność i bukiet przełomowych technologii multimedialnych - z wielkim ekranem AMOLED na czele i bezprecedensową jakością odtwarzanego wideo, to czynniki, które inspirują miłośników nowoczesności i braku kompromisów w elektronice użytkowej. Omnia HD nie jest telefonem, obok którego można przejść obojętnie. Nie jest też urządzeniem, które zginie w tłumie innych telefonów z dotykowymi ekranami. Samsungowi udało się stworzyć coś wielkiego, telefon, który zmienił jakość mobilnych multimediów… na HD.

Wady:

- brak osłony obiektywu aparatu i ksenonowej lampy błyskowej
- brak bezpłatnego edytora dokumentów MS Office
- niesatysfakcjonująca jakość dźwięku w nagraniach wideo
- archaiczny sposób przedstawiania wiadomości email
- w standardzie brak oprogramowania do nawigacji krok-po-kroku
- nie do końca wykorzystane możliwości pojemnościowego panelu dotykowego

Zalety:

- spektakularnej jakości 3,7-calowy ekran AMOLED
- wydajny procesor, akcelerator graficzny i 256 MB pamięci RAM
- czujniki jasności otoczenia, zbliżania i akcelerometr
- wysokiej jakości zdjęcia i nagrania wideo o rozdzielczości HD
- perfekcyjna jakość odtwarzanego wideo (DivX, XviD, jakość HD)
- gniazdo JACK 3,5 mm i wbudowane głośniki stereo
- bardzo wygodny i efektowny odtwarzacz muzyczny
- radio FM z RDS-em
- GPS z funkcją A-GPS i cyfrowy kompas
- przeglądarka WWW z obsługą technologii Flash
- HSDPA do 7,2 Mb/s i HSUPA do 5,76 Mb/s
- WiFi w standardach b i g
- 8 lub 16 GB pamięci wewnętrznej i złącze microSDHC (do 32 GB)
- wyjście TV
- porządna bateria
- odporny na zarysowanie ekran

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (20)