Mapy Google są dla wielu z nas podstawą jakiegokolwiek poruszania się po świecie. To stało się po prostu normalne. Musisz coś załatwić, sprawdzasz gdzie to jest, jak się tam dostać, którędy na pewno nie jechać i tak dalej. Jeśli jedziesz samochodem, może ci się przydać informacja, np. gdzie jest stacja benzynowa. Ale przy jeździe metrem nie jest to w ogóle potrzebne, a im więcej elementów na mapie, tym gorsza jej przejrzystość i czytelność.
W ten sposób "myśli" teraz Google Maps. Korzystając z opcji transportu publicznego, mapa podświetla przystanki czy popularne trasy. Jeśli ustawisz odkrywanie, ukażą się miejsca w okolicy warte zobaczenia takie jak parki, restauracje czy kino. Każde z nich otrzymuje inne oznaczenie graficzne, dzięki czemu łatwo je rozróżnić.
Nowe Mapy Google znajdą się w przeciągu kilku tygodni w każdej aplikacji czy usłudze korzystającej z nich. Począwszy od Android Auto czy Google Earth, aż po zastosowania takie jak Asystent Google. Chociaż wprowadzone zmiany nie duże, z pewnością ułatwią korzystanie z aplikacji. Co najważniejsze, wszystkie będą na plus.