Katastrofa Apache przy cieśninie Ormuz. Okoliczności są niejasne
Jak podaje "New York Times", amerykański śmigłowiec bojowy Apache rozbił się w poniedziałek 8 czerwca w pobliżu cieśniny Ormuz. Dwuosobową załogę uratowano, ale okoliczności zdarzenia są niejasne.
Jedno z anonimowych źródeł cytowanych przez "New York Times" zaznaczyło, że "nie jest jasne, czy Apache został zestrzelony przez irański ostrzał, uległ awarii mechanicznej czy napotkał inny problem". Okoliczności zdarzenia badają śledczy.
Pierwsza taka strata w wojnie USA i Izraela z Iranem
Administracja prezydenta Donalda Trumpa nie wydała oficjalnego oświadczenia w sprawie tej katastrofy.
"New York Times" podkreśla, to pierwszy śmigłowiec Apache utracony w trwającej od końca lutego wojnie USA i Izraela przeciwko Iranowi. Amerykańskie wojsko straciło jednak wiele innych cennych maszyn. Jak wynika z niedawnego raportu przygotowanego przez Congressional Research Service (CRS), na liście strat znajduje się ok. 30 bezzałogowców oraz kilka myśliwców i samolotów.
Test Xiaomi Photography Kit Pro. Zrób z Xiaomi 17 Ultra aparat
Ważna maszyna dla sił USA
Uzbrojone w rakiety Hellfire śmigłowce Apache są istotne dla amerykańskich sił działających w rejonie Iranu. Uczestniczą m.in. w patrolach nad cieśniną Ormuz. Teheran zablokował ten szlak w odwecie za naloty USA i Izraela, a w odpowiedzi Stany Zjednoczone w kwietniu nałożyły własną blokadę morską na irańskie porty.
Formalnie od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni, jednak w miniony weekend napięcie ponownie wzrosło. Najpierw Iran zagroził odwetem, jeśli Izrael będzie kontynuować ataki na południowy Liban. W niedzielę 7 czerwca irańskie wojska ostrzelały cele w Izraelu, a Donald Trump zagroził wtedy, że siły USA pozostają w gotowości po tym ataku.