Rynek e-bike’ów przyzwyczaił konsumentów do trudnego kompromisu: na półkach królują albo modele znakomite, lecz nieprzyzwoicie drogie, albo warianty przystępne cenowo, które jednak rozczarowują parametrami. Szukając złotego środka, warto zaufać doświadczeniu pasjonatów, którzy przed wydaniem każdej złotówki oglądają ją dwa razy. W segmencie maszyn łączących rozsądną cenę z satysfakcjonującą jakością jazdy wyróżnia się w tym sezonie kilka modeli. Wśród najciekawszych propozycji znalazły się miejskie i trekkingowe klasyki, takie jak Kross Trans Hybrid 1.0 oraz Ecobike X-City, designerski Riverside E-ACTV 100 HF z Decathlonu, zeszłoroczny hit Unibike Falcon GTS, Indiana E-Trekking 3.0 dostępna w popularnych elektromarketach, a także egzotyczny, lecz niezwykle praktyczny Fiido C21 E-Gravel.
Gdyby jednak z tego zestawienia trzeba było wybrać tylko jednego faworyta dla siebie, na pierwszym miejscu podium melduje się Romet E-Orkan M 1.0. Ten wszechstronny cross polskiego producenta urzeka swoją prostotą i wielozadaniowością. To konstrukcja, która bez trudu zniesie trud codziennych dojazdów do pracy, a w weekend pozwoli na swobodne, dynamiczne pośmiganie po leśnych duktach. Jeśli szukasz roweru elektrycznego, który nie zrujnuje Twojego domowego budżetu, a jednocześnie zagwarantuje czystą frajdę z jazdy i bezawaryjność, uniwersalny e-cross od Rometa wydaje się w 2026 roku strzałem w dziesiątkę.
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.