HADOPI - francuska broń antypiracka

HADOPI - francuska broń antypiracka
Źródło zdjęć: © chip.pl

22.02.2012 10:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Obok międzynarodowych regulacji antypirackich wiele krajów ma dodatkowe, własne narzędzia do karania internautów łamiących prawa autorskie.

HADOPI czyli Haute Autorité pour la diffusion des 'uvres et la protection des droits sur Internet (przyp. red: "Wysoki urząd ds. rozpowszechniania utworów i ochrony praw w internecie") to potoczna nazwa urzędu powołanego w październiku 2010 r., którego celem jest ochrona praw autorskich w Internecie.

Co grozi piratom we Francji?

Najbardziej dotkliwą, a jednocześnie szeroko komentowaną we francuskich mediach konsekwencją procederu piractwa jest odcinanie od sieci internautów, którzy ściągali lub udostępniali kradzione kopie plików. Odcięcie trwa miesiąc i następuje u każdego, kto nie zareaguje na trzy kolejne ostrzeżenia wzywające do zaprzestania pirackiego procederu.

Ale to nie wszystko?

Wachlarz konsekwencji jest bowiem znacznie szerszy. Osoby odcięte od Internetu są zobligowane do dalszego opłacania swojego abonamentu internetowego, aż do zakończenia obowiązującej ich umowy. Konsekwencjami obarczeni są również ich dostawcy. Ci z kolei, mają zakaz zawierania umów z osobami, którym wcześniej zawieszono dostęp do sieci.

Kary finansowe przewidziane w ustawie to kolejna dotkliwa konsekwencja. Osoba, która dopuści się naruszenia prawa autorskiego może zostać ukarana grzywną w wysokości nawet 1500 euro.

Czy system jest skuteczny?

Wszystko wskazuje na to, że tak. W samym tylko 2011 roku HADOPI wysłała do francuskich internautów listami poleconymi i mailami 822 tysiące pierwszych ostrzeżeń i blisko 70 tysięcy kolejnych.

Ostrzeżenia te okazywały się na ogół skuteczne, bo tylko 165 osób spośród powyższych nie zaprzestało dalszego łamania praw autorskich.

Plany na 2012 rok?

Przykład walki z piractwem we Francji oraz w Niemczech, opisywany niedawno, pokazują, że coraz więcej instytucji, poza Policją, zajmuje się ochroną praw autorskich.

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: "Oto jak potrafi robić zdjęcia procesor Snapdragon S4"

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (422)