Google sprawdza nową opcję. Dotyczy Discovera

Google testuje w kanale Discover nową funkcję "Dive deeper", która przed otwarciem materiału pokazuje podsumowanie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Na razie rozwiązanie pojawiło się przy treściach wideo, a wydawcy zwracają uwagę, że taki "przystanek" może przełożyć się na mniejszy ruch na stronach źródłowych.
Google logo is seen on a building ahead the opening of Google new office space in Krakow, Poland on June 22, 2026. Located in Tertium Business Park building, the officee is a second location for Google in the city.  (Photo by Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)Google
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Oskar Ziomek

Dotychczas kliknięcie w propozycję z Google Discover prowadziło wprost do artykułu lub filmu. W testowanej opcji wygląda to inaczej: użytkownik po wybraniu karty nie trafia od razu do publikacji, tylko na osobny ekran z krótkim streszczeniem tematu przygotowanym przez AI. Koncepcja przypomina mechanizm AI Overviews znany z wyszukiwarki Google.

Google prezentuje "Dive deeper" jako narzędzie, które ma pomagać szybciej zorientować się w temacie i łatwiej docierać do powiązanych wątków bez przeskakiwania między wieloma stronami. W praktyce oznacza to, że Discover najpierw serwuje skrót wygenerowany przez sztuczną inteligencję, a dopiero później daje możliwość przejścia do źródła.

Na obecnym etapie eksperyment dotyczy przede wszystkim materiałów wideo. Pojawiają się też sygnały, że w kolejnych tygodniach Google chce sprawdzać różne warianty wyglądu tej funkcji oraz stopniowo obejmować nią następne formaty treści widoczne w Discover.


DLA CIEBIE
Prezentacja piekarników Samsung

Dla redakcji i twórców internetowych kluczowe jest ryzyko, że część odbiorców zatrzyma się na podsumowaniu. Jeśli streszczenie uznają za wystarczające, mogą nie otworzyć pełnego tekstu lub nagrania – a to oznacza potencjalnie mniej kliknięć i niższy ruch w źródłowych serwisach.

Wątpliwości budzi także to, jak szeroki i precyzyjny będzie taki opis. Zwięzłe omówienie przygotowane przez AI może uwzględnić jedynie część informacji, a gdy okaże się niepełne albo niedokładne, odbiorca zostanie z okrojonym obrazem tematu – bez kontekstu i szczegółów dostępnych w oryginalnym materiale.

Test nie eliminuje całkowicie dostępu do pierwotnych publikacji. Google nadal ma pokazywać odnośniki do materiałów źródłowych i treści powiązanych, jednak między użytkownikiem a stroną wydawcy pojawia się dodatkowy krok. To on może przesądzić o tym, czy odbiorca dotrze do pełnej relacji.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY