Google pomaga rządowi szpiegować Polaków!

Google pomaga rządowi szpiegować Polaków!
Źródło zdjęć: © sxc.hu / Andre Carvalho

29.06.2011 11:50, aktual.: 30.06.2011 10:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W drugim półroczu 2010 roku polskie służby bezpieczeństwa i wywiad wysłały 272 żądania dostępu do danych, które posiada Google na temat konkretnych obywateli naszego państwa.

Z roku na rok ilość takich żądań wzrasta. Wzrasta tak szybko, jak szybko przybywa usług oferowanych przez Google, a tym samym ich użytkowników. Gigant od czasu powstania wyszukiwarki internetowej przeszedł długą drogę i opanował większość gałęzi rozwoju sieci. Gmail, Chrome, Maps, Earth czy Picasa to tylko kilka z dziesiątek produktów i usług, którymi może pochwalić się firma, a bez których nie potrafimy wyobrazić sobie dzisiaj internetu.

Obraz
© (fot. sxc.hu / Andre Carvalho)

Google zbiera dane ze wszystkich tych serwisów. Dysponuje więc ogromną bazą, która aż prosi się, aby wykorzystywać ją w celu inwigilowania obywateli. Na szczęście firma ma zdrowe podejście do informacji, które posiada i skrupulatnie przygląda się prośbom, które otrzymuje. Dzięki temu w drugim półroczu zeszłego roku tylko 12. żądań od rodzimych władz uznano za zasadne. Tam, gdzie było to uzasadnione, ich zakres został stosownie zawężony.

W porównaniu z liderami niechlubnego rankingu ilości żądań, nasze służby wypadają jednak blado: w USA Google odnotowało ich 4601. w Wielkiej Brytanii 1162, we Francji 1021, a w mniejszej pod względem liczby obywateli Australii aż 345.

Szczegóły raportu sporządzonego przez Google można przeczytać tutaj.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (55)