Dla oldskulowych webmasterów

Jednym z głównych graczy na webmasterskim rynku jest od wielu lat pakiet NetObjects Fusion, obecnie w wersji 10. Konkurował on zawsze z takimi narzędziami, jak FrontPage czy Dreamweaver, choć pozostawał o pół kroku w tyle za swoimi konkurentami, przynajmniej jeśli chodzi o popularność, ale i tak jego klientela liczona jest w milionach licencji. Tymczasem niedawno doczekaliśmy się udostępnienia "młodszego brata" tego programu - NetObjects Fusion Essentials. Jest to ciekawe, bezpłatne narzędzie webmasterskie przeznaczone głównie dla amatorów.

Obraz
Źródło zdjęć: © IDG

Programy te należą do wspólnej kategorii kompletnych pakietów, za pomocą których można budować witryny nie tylko redagując pojedyncze strony, ale i integrując ze sobą strony za pomocą specjalnych modułów do zarządzania nimi.

Pod koniec 2007 roku firma Website Pros sprawiła przyjemną niespodziankę webmasterom-amatorom, udostępniając program o nazwie NetObjects Fusion Essentials 1.0, który zawiera podstawowy zestaw narzędzi z "dużej" wersji programu, na tyle jednak solidny, że zaspokoi potrzeby przeciętnego użytkownika.

Program został przygotowany dla Windows w wersjach od 9. do XP, zaś jego minimalne wymagania obejmują formalnie 100 MB miejsca na dysku, komputer z procesorem 133 MHz i 64 MB pamięci RAM - oczywiście te dwa ostatnie parametry należy potraktować z dużym dystansem, gdyż sam system z trudem dałoby się uruchomić na tak antycznym komputerze.

Obraz
© (fot. IDG)

Program wymaga zarejestrowania - z poziomu instalatora podajemy adres e-mail, po czym otrzymujemy pocztą numer rejestracyjny, który należy wpisać w odpowiednim polu w kolejnym etapie rejestrowania.

W staromodnym stylu

Na początek istotna uwaga techniczna: program przyjmuje domyślnie, że budowane za jego pomocą witryny mają być zgodne z przeglądarkami Netscape 4 i Internet Explorer 4, czyli wersjami sprzed ponad dekady. Co więcej, domyślne formatowanie jest wykonywane za pomocą poleceń HTML, a więc dalece odbiega od współczesnych standardów. Rozpoczynając tworzenie pierwszej witryny warto zatem zmienić niektóre opcje dla bieżącej witryny i przyjąć formatowanie za pomocą kaskadowych arkuszy stylów, kodowanie Central European ISO-8859-2 lub Unicode, zmienić wielkość znaków w poleceniach HTML z małych na wielkie czy wybrać domyślną przeglądarkę. Program buduje strony zgodnie z deklaracją typu dokumentu Doctype w wersji HTML 4.0 Transitional, a nie w zalecanej wersji Strict. Można nawet podejrzewać, że Essentials jest lekko przykrojoną wersją 6 lub 7 pełnego pakietu Fusion.

Jak widać, zgodność ze standardami nie jest tu priorytetem, aczkolwiek przy odrobinie wprawy można uniknąć większych uchybień. Trudno by było jednak zalecać posługiwanie się tym narzędziem większej firmie, tym bardziej, że służy ono do tworzenia statycznych witryn, w klasycznym stylu, a nie dynamicznych witryn opartych na językach skryptowych, zwłaszcza w nowoczesnej manierze Web 2.0. Niemniej przyda się wielu prywatnym osobom, którym zależy przede wszystkim na wygodzie pracy.Schemat pracy

Jak wspomnieliśmy, praca z programem przebiega dwuetapowo - w pierwszym etapie tworzymy ogólną strukturę witryny, w drugim redagujemy poszczególne strony należące do witryny.

Po uruchomieniu programu, w pierwszym etapie musimy założyć nową witrynę, wybierając polecenie New site. Możemy skorzystać z kreatora lub szablonu, ale najbardziej typowym rozwiązaniem będzie tworzenie witryny od początku.

W tym momencie uruchamiany jest moduł, w którym tworzona jest struktura witryny. Strona główna jest tworzona automatycznie, natomiast do niej możemy dowiązać dowolnie wiele następnych, w wielu szczeblach hierarchii. Wszystkie wprowadzane do hierarchii strony widoczne są w postaci drzewa, które jest szkieletem witryny. W module Style możemy wybrać i zmodyfikować wykorzystywane przez program w danej witrynie motywy graficzne - do dyspozycji mamy dziesiątki motywów.

W momencie, gdy zapisujemy witrynę na dysku, tworzony jest plik bazy danych o rozszerzeniu .nod ( NetObjects Site file ), który zawiera wszystkie informacje o strukturze witryny i zawartość poszczególnych stron. Dopiero ten plik będzie źródłem zbioru plików HTML, CSS i plików multimedialnych, który generujemy w momencie publikowania lub testowego podglądania wyglądu witryny.

Zaletą modułu jest nie tylko łatwość tworzenia struktury witryny, ale i jej modyfikowania. W każdej chwili możesz przeciągnąć dowolną wprowadzoną tam stronę w inne miejsce, a program automatycznie poprawi wszystkie wewnętrzne odsyłacze między stronami, dzięki czemu zachowana zostanie ich spójność.

Drugi etap to redagowanie stron. W tym celu wystarczy dwukrotnie kliknąć dowolną stronę w wyświetlonym drzewie, aby uruchomić pracujący w trybie wizualnym edytor. Jest on najwygodniejszym narzędziem pracy, ale w każdej chwili możemy zapoznać się z kodem źródłowym strony ( z widoczną mapą elementów ), a także dokonać podglądu strony w przeglądarce, klikając przycisk _ Page Preview _.Edycja stron

Edytor NetObjects Fusion Essentials wykorzystuje technikę pozycjonowania elementów za pomocą tabel. Użytkownik tworzy ramki tekstowe i graficzne, tabele czy kontenery dla multimediów, plasując je po prostu w komórkach dużej tabeli, która odpowiada za układ całej strony. Odbiega to wprawdzie od współczesnych zaleceń, aby umieszczać elementy w warstwach Div i pozycjonować je za pomocą kaskadowych arkuszy stylów, ale jest to do dzisiaj powszechnie stosowana technika, która zapewnia dostateczną precyzję pracy.

Każdy wstawiony na stronę element jest obiektem, który ma pewne właściwości. Zależnie od tego, jaki element jest w danej chwil zaznaczony, po prawej stronie widoczne jest pływające okienko wyświetlające te własności. Za pomocą zawartych w nim narzędzi możemy w dowolnym momencie zmienić własności, np. krój czcionki, kolor tekstu, obramowanie ramki czy tło elementu. Możliwe jest też dodawanie do wszystkich elementów akcji wywoływanych przez działania czytelnika strony.

Publikowanie

Gdy zredagujemy już wszystkie strony, możemy sprawdzić ich wygląd na podglądzie ( _ Preview Site _ ) - program generuje tymczasowe pliki HTML, które są wczytywane do domyślnej przeglądarki ( jest nią Internet Explorer, ale możemy wskazać inną w opcjach, podając jej położenie na dysku ). Pliki te są widoczne w podkatalogu Preview.

Ostateczną postać witryny uzyskujemy za pomocą polecenia _ Publish _, które generuje zestaw plików i umieszcza go w folderze Local Publish, o ile publikujemy witrynę na dysku. Możliwe jest też zdefiniowanie w opcjach publikowania profilu, w którym określamy parametry zdalnego publikowania witryny na serwerze, podając wszystkie niezbędne adresy i hasła.

Dla polskiego użytkownika istotna jest też informacja, w jaki sposób program traktuje polskie litery w tytułach stron, a zatem także w nazwach plików - są one zamieniane na ich odpowiedniki według przyjętego przez program algorytmu, np. strona "świetne.html" ma na dysku nazwę "oewietne.html". Nie wpływa to oczywiście na wyświetlanie polskich liter w przeglądarce.

Wybrane dla Ciebie
Katastrofa odcisnęła piętno. Psy z Czarnobyla mają zmienione DNA
Katastrofa odcisnęła piętno. Psy z Czarnobyla mają zmienione DNA
Rozmieszczają Iskandery. Ukraińcy studzą emocje
Rozmieszczają Iskandery. Ukraińcy studzą emocje
Jednak trafią do Ukrainy? Sąsiad Polski nie może się zdecydować
Jednak trafią do Ukrainy? Sąsiad Polski nie może się zdecydować
Blue Origin idzie na rekord. Odzyskany New Glenn znów poleci na orbitę
Blue Origin idzie na rekord. Odzyskany New Glenn znów poleci na orbitę
Grozi załamaniem ekosystemu. Tych zwierząt jest coraz więcej
Grozi załamaniem ekosystemu. Tych zwierząt jest coraz więcej
Zbadali drony Rosjan. W środku komponenty z Zachodu
Zbadali drony Rosjan. W środku komponenty z Zachodu
Film DiCaprio ostrzega. "Ekologiczna bomba atomowa"
Film DiCaprio ostrzega. "Ekologiczna bomba atomowa"
Rosja przyspiesza produkcję. Chcą więcej haubic
Rosja przyspiesza produkcję. Chcą więcej haubic
Chleb nie ratuje zwierząt. Kampinoski Park obala popularny mit
Chleb nie ratuje zwierząt. Kampinoski Park obala popularny mit
Ludzkość kontra przyroda. "To nie wilki są źródłem problemu"
Ludzkość kontra przyroda. "To nie wilki są źródłem problemu"
Zdarzenie medyczne na orbicie. Ultradźwięki pomogły załodze ISS
Zdarzenie medyczne na orbicie. Ultradźwięki pomogły załodze ISS
Sukces trwał sekundy. Zamienili ołów w złoto
Sukces trwał sekundy. Zamienili ołów w złoto
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀